forum.mojacukrzyca.org Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Kiedy jest najwyższy poziom cukru?
Tuśka 


Słodki staż: 2004
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Insulina: Humalog
Insulina 2: Lantus
Glukometr: Glucocard 01- mini plus
Autor tematu
Wiek: 46
Dołączyła: 15 Gru 2004
Posty: 297
Skąd: Gliwice
Wysłany: 25-09-2005, 14:00   Kiedy jest najwyższy poziom cukru?

Mówi się, że cukier należy mierzyć 1,5 - 2 godzin po posiłku. Ale właściwie czemu? Czy to znaczy, że wtedy jest największe stężenie glukozy we krwi? A może najwyższy poziom cukru jest np. 0,5 lub 1 godz. po jedzeniu, a mierzymy 1,5 - 2 godz. po to, żeby sprawdzić, czy cukier opadł do poziomu wyjściowego (sprzed posiłku? :-roll ). Zauważyłam, że niektórzy z Was mierzą cukier godzinę po jedzeniu. Dlaczego?
 
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 25-09-2005, 15:16   

Ja mierzę cukier najpierw godzine po posiłku - bo wtedy większość węglowodanów jest juz we krwi. Długi czas byłam na novorapidzie i "weszło mi to w krew". Wtedy też jest szczyt działania novorapidu. Teraz na actrapidzie częściej badam krew 2h po posiłku, ale kontrolnie czasami badam godzine po. Badam te dwie godziny po posiłku, bo jak zauważyłam wtedy mam najwyższy cukier i dodatkowo zaczyna się szczyt działania insuliny. Nie wiem czemu lekarze tak podkreslają żeby badać cukier 2h po. W szpitalu dostałam ochrzan za badanie godzinę po posiłku. Tłumaczyłam im, że przy novorapidzie(wtedy jeszcze go brałam) jak mam cukier około 120 po posiłku to za chwilę będę miała 60 i niżej. a tak mam pare minut na uzupełnienie węglowodanów.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
piotrekk 



Słodki staż: 22.12.2003
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Insulina: Humalog
Insulina 2: Lantus
Glukometr: Care Sens N
Pomógł: 46 razy
Wiek: 27
Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 2089
Skąd: Sieradz
Wysłany: 25-09-2005, 16:22   

1,5 - 2 godziny to czas, w którym zjedzony posiłek się wchłania i podnosi cukier we krwi.
 
 
 
slodziutka 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Cze 2002
Posty: 2741
Skąd: stąd
Wysłany: 25-09-2005, 18:10   

piotrekk napisał/a:
1,5 - 2 godziny to czas, w którym zjedzony posiłek się wchłania i podnosi cukier we krwi.



właśnie, to całkowity czas :) a najwyższy chyba ok. godziny po jedzeniu, ale to w sumie zależy od tego co się jadło. w końcu jeśli były tłuszcze to szczyt będzie później.
 
 
Bernadeta 
Betina


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 82
Skąd: Kraków
Wysłany: 25-09-2005, 19:19   

My mierzymy cukier 1 godzinę po posiłku, 2 godziny po posiłku, potem pół godziny przed posiłkiem i 15 minut przed posiłkiem. Czasem jest tak że pół godziny przed cukier 130, 140 a za 10-15 minut 70. Dlatego tak często mierzymy. U nas mówiono że szczyt posiłku jest 1,5-2 godzin jeżeli nie ma błędu żywieniowego.
_________________
"Silni wygrywają ze słabymi, inteligentni z silnymi"

Karolka lat 6- choruje na cukrzycę typu I od 16.03.2005r
 
 
 
Tuśka 


Słodki staż: 2004
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Insulina: Humalog
Insulina 2: Lantus
Glukometr: Glucocard 01- mini plus
Autor tematu
Wiek: 46
Dołączyła: 15 Gru 2004
Posty: 297
Skąd: Gliwice
Wysłany: 25-09-2005, 21:40   

Bernadeta napisał/a:
My mierzymy cukier 1 godzinę po posiłku, 2 godziny po posiłku, potem pół godziny przed posiłkiem i 15 minut przed posiłkiem. Czasem jest tak że pół godziny przed cukier 130, 140 a za 10-15 minut 70. Dlatego tak często mierzymy. U nas mówiono że szczyt posiłku jest 1,5-2 godzin jeżeli nie ma błędu żywieniowego.

Ojej, biedne te malutkie paluszki. :-( A jak jest w nocy? Ile razy mierzycie? Czy cukry też są takie niestabilne, jak w dzień?
 
 
 
Karka 


Dołączyła: 13 Lis 2004
Posty: 221
Wysłany: 26-09-2005, 07:55   

U Zosi cukier max osiąga 1,5 do 2 godzin po posiłku.Wszystko zależy od tego co zjadła.
Jeżeli są to węglowodany słabiej wchłaniające to jest to 2h jak słodycze to 1-1,5 h
Nie mierzymy często bo zdążyłam już poznać dobrze organizm Zosi.W przedszkolu nie mierzę wcale.Czasami rano bo nie wiem na jak długo jeszcze nie jest potrzebna insulina nocna.Odbieram Zosię 2h po obiedzie.Jak jest dobrze to znaczy że cukry były dobre.Jakjest cukier wysoki to mierzę w moczu jak jest to wyskoczył po śniadaniu jak nie ma to winny obiad.Zazwyczaj znajduję przyczynę.Mierzę też przed kolacją 2 h po niej i przed snem.W weekend mierzę częściej no i jak gdzieś wyjeżdżamy (zmiana trybu życia).Przy regularnym trybie życia łatwiej cukry utrzymać w ryzach.
_________________
Zosia 4 lata ,cukrzyca I od 31.10.2004
 
 
RAMZES 



Słodki staż: 1998
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Insulina: NovoRapid
Insulina 2: Lantus
Glukometr: Evolution
Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 31 Lip 2004
Posty: 2033
Skąd: Zielona wyspa
Wysłany: 26-09-2005, 08:04   

to zalezy co jesz i z czym mieszasz.ja mierze 3 godz po posilku.
_________________
Lecz kiedy wybije godzina powstania,
magnatom lud ucztę zgotuje,
muzykę piekielną zaprosi do grania,
a szlachta niech wtedy tańcuje.


Cukrzyca typ 1 wykryta 15 maja 1998.
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 26-09-2005, 10:14   

Ja w dzień nie mierzę cukru zbyt często. Przed posiłkami i godzinę albo dwie po posiłku (poza dniami kiedy mam jakiś wysiłek fizyczny albo zmienia się harmonogram dnai - wtedy kontroluje częściej). Prawdziwy Meksyk zaczyna się po kolacji. Trudno mi utrafić z właściwą dawką insuliny do posiłku. Raz przelicznik 1j. :1WW jest za mały, innym razem za duży. Jak uda mi się trafić, to potem około 23=1 cukier bardzo mi rośnie (ale też nie zawsze). A potem od 3 męczę się z "brzaskami" i mierzę cukier co 2 godziny.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Bernadeta 
Betina


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 82
Skąd: Kraków
Wysłany: 26-09-2005, 12:56   

Tuśka napisał/a:
A jak jest w nocy? Ile razy mierzycie? Czy cukry też są takie niestabilne, jak w dzień?

Teraz średnio mierzymy cukry 20 razy na dobę , od momentu jak idzie spać o 21 i ma cukier 100 to cukier mierzę x7, jeżeli cukier 150 to tylko x2. Pamiętam jak wyszliśmy ze szpitala i mierzyliśmy tylko przed posiłkami,cukry były super.Pewnego razu zmierzyłam 1 po posiłku i okazało się że między posiłkami ma cukry ponad 200 a przed posiłkiem ładnie spadały do 100 a nawet niże.
_________________
"Silni wygrywają ze słabymi, inteligentni z silnymi"

Karolka lat 6- choruje na cukrzycę typu I od 16.03.2005r
 
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 26-09-2005, 13:02   

Cytat:
Pamiętam jak wyszliśmy ze szpitala i mierzyliśmy tylko przed posiłkami,cukry były super.Pewnego razu zmierzyłam 1 po posiłku i okazało się że między posiłkami ma cukry ponad 200 a przed posiłkiem ładnie spadały do 100 a nawet niże.


Powiem: klasyka. Tak jest często u świeżych cukrzyc. Ta podana insulina jest jakby impulsem. Jak lerzałam ostatnio w szpitalu, to dziewczynie ze świeżo rozpoznaną cukrzyca cukier po posiłku rósł do 300, a potem do obiadu bardzo ładnie spadał.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Jara 


Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 81
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-09-2005, 18:57   

ja jestem na humalogu, dosyc szybko dziala wiec mierze po godzinie, bo po 2-3 godz to juz moze byc zapozno, dzieki temu uniknelem wielu niedocukrzeń
_________________
Humalog, Humulin N

Glucocard 2
 
 
 
Dafne 


Słodki staż: od 1981
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 17 Wrz 2005
Posty: 259
Skąd: Fair Lawn
Wysłany: 29-09-2005, 01:43   

ja wlasciwie nigdy nie mierze cukrow po posilkach. jedyny wyjatek to czas gdy robie sobie profil. wiadomo, ze cukier po posilku rosnie, ale jesli jest dobry przed nastepnym posilkiem to po co sie stresowac. a jesli do tego wszystkiego hemoglobina jest OK to znaczy, ze cukrzyca jest dobrze wyrownana i nie ma sie o co martwic.
_________________
Dafne
cukrzyca typu I od V. 1981
 
 
Stanley 


Dołączył: 07 Wrz 2005
Posty: 150
Wysłany: 29-09-2005, 04:44   

..ja sobie sprawdzam rano róznie przed chwila miale 154 to sukces.. przewczoraj wystarczylo troche nierwgularnego dnia poza domem i wrócilem wieczorem miałe 320 ..tak ze jedyną szansa to regularny tryb życia...wszystkie nne wynika mam b.dobre poza cukrem...pozdrowienia ..
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 29-09-2005, 09:52   

Dafne napisał/a:
ja wlasciwie nigdy nie mierze cukrow po posilkach. jedyny wyjatek to czas gdy robie sobie profil. wiadomo, ze cukier po posilku rosnie, ale jesli jest dobry przed nastepnym posilkiem to po co sie stresowac. a jesli do tego wszystkiego hemoglobina jest OK to znaczy, ze cukrzyca jest dobrze wyrownana i nie ma sie o co martwic.


Znałam osobę, u której było też tak. Cukry przed posiłkami wzorcowe, hemoglobina też wzorcowa. I nie badała cukrów po posiłkach, aż nie poszła do szpitala. Tam okazało się, że cukry po posiłku były 230-300. Potem jej ładnie to zjeżdzało do nastepnego posiłku.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Bernadeta 
Betina


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 82
Skąd: Kraków
Wysłany: 29-09-2005, 11:33   

Julkadych napisał/a:
Tam okazało się, że cukry po posiłku były 230-300. Potem jej ładnie to zjeżdzało do nastepnego posiłku.

u nas tak czasem jest np. wczoraj godzina po posiłku cukier 280 a już 40 minut później 100, do następnego posiłku nie wytrzyma z takim cukrem i już muszę podać tabletkę glukozy.
_________________
"Silni wygrywają ze słabymi, inteligentni z silnymi"

Karolka lat 6- choruje na cukrzycę typu I od 16.03.2005r
 
 
 
Dafne 


Słodki staż: od 1981
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 17 Wrz 2005
Posty: 259
Skąd: Fair Lawn
Wysłany: 29-09-2005, 12:55   

jesli cukier po posilku wynosi 200 czy 300 to dostrzykujecie insuline? przeciez to prosta droga do niedocukrzenia, tym bardziej ,ze za godzine jest juz w porzadku.
nie lapie tego.
_________________
Dafne
cukrzyca typu I od V. 1981
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 29-09-2005, 13:18   

Dafne napisał/a:
jesli cukier po posilku wynosi 200 czy 300 to dostrzykujecie insuline? przeciez to prosta droga do niedocukrzenia, tym bardziej ,ze za godzine jest juz w porzadku.
nie lapie tego.


Czy ktos tu mówił o dostrzykiwani po posiłku? Ja może dostrzykuje, ale jak jestem pewna, że juz mi krótkodziałająca nie działa. W moim przypadku 2h po posiłku powinam mieć cukier powyżej 160 do 200, żeby ładnie mi spadł do nastepnego posiłku. Jak jest niżej to musze dojeść między 2 a 4 godzina po. Musiałm zrezygnowac z analogu, bo mi nie krył do następnego posiłku, a zwiększanie długodziałającej nic nie dawało.
Jak mam 300 to z pewnością mi nie zjedzie do 100. My mówimy Ale nie każdy tak ma,
tutj o tym , że "ładne" cukry przed posiłkiem i wzorcowa hemoglobina wcale nie świadczą o wyrównanej cukrzycy.

[ Dodano: 29-09-2005, 13:21 ]
Cytat:
My mówimy Ale nie każdy tak ma,
tutj o tym , że "ładne" cukry przed posiłkiem i wzorcowa hemoglobina wcale nie świadczą o wyrównanej cukrzycy.


kurcze trochę mi się poprzestawiało Miało być:
Ale nie każdy tak ma,
My mówimy tutj o tym , że "ładne" cukry przed posiłkiem i wzorcowa hemoglobina wcale nie świadczą o wyrównanej cukrzycy

[ Dodano: 29-09-2005, 13:21 ]
Cytat:
My mówimy Ale nie każdy tak ma,
tutj o tym , że "ładne" cukry przed posiłkiem i wzorcowa hemoglobina wcale nie świadczą o wyrównanej cukrzycy.


kurcze trochę mi się poprzestawiało Miało być:
Ale nie każdy tak ma,
My mówimy tutj o tym , że "ładne" cukry przed posiłkiem i wzorcowa hemoglobina wcale nie świadczą o wyrównanej cukrzycy
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
lot2 
ZBYSZEK


Leczenie: Peny
Insulina: Gensulin R
Insulina 2: Humulin N
Glukometr: iXell
Wiek: 55
Dołączył: 17 Lis 2002
Posty: 669
Skąd: 032 i 058
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: 29-09-2005, 13:23   

Ze tak zapytam jaką Insuline bierzesz..??

Pozdro
 
 
Dafne 


Słodki staż: od 1981
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 17 Wrz 2005
Posty: 259
Skąd: Fair Lawn
Wysłany: 29-09-2005, 14:57   

no tak dostrzykujesz, a pozniej Ci slabo wiec musisz zjesc. nie uwazasz, ze to bledne kolo, ktore w najlepszym wypadku prowadzi do otylosci. a poza tym jak sie czujesz przy takich duzych wahaniach cukrow. mnie niedocukrzenia i hiperglikemie zdarzaja sie zadko, niemniej jesli to czuje sie po tym jak sh..., wlasciwie nie jestem w stanie funkcjonowac normalnie
i jeszcze jedno: co lepiej okresla dobrze wyrownana cukrzyce jesli nie dobra hemoglobina i brak powiklan?
ja opieram swoja terapie na starej szkole. w czasie gdy zachorowalam nikt nie mial prywatnych glukometrow ani innych ogolnie dostepnych teraz rzeczy. nikt nie slyszal o WW, a juz tym bardziej o IG. dlatego chetnie czytam i wprowadzam do swojego zycia nowosci pozwalajace mi na lepsze zycie.
_________________
Dafne
cukrzyca typu I od V. 1981
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 29-09-2005, 17:02   

Dafne napisał/a:
no tak dostrzykujesz, a pozniej Ci slabo wiec musisz zjesc. nie uwazasz, ze to bledne kolo, ktore w najlepszym wypadku prowadzi do otylosci. a poza tym jak sie czujesz przy takich duzych wahaniach cukrow. mnie niedocukrzenia i hiperglikemie zdarzaja sie zadko, niemniej jesli to czuje sie po tym jak sh...,


Przy dostrzykach nie zdarza mi się hipoglikemia. Bardzo rozsądnie dawkuje insulinę. Przez 17 lat nauczyłam się, kiedy moge dostrzyknąc, a kiedy nie. A napewno do otylości mnie to jeszcze nie doprowadziłao. A wręcz przeciwnie.

Dafne napisał/a:
ja opieram swoja terapie na starej szkole. w czasie gdy zachorowalam nikt nie mial prywatnych glukometrow ani innych ogolnie dostepnych teraz rzeczy. nikt nie slyszal o WW, a juz tym bardziej o IG. dlatego chetnie czytam i wprowadzam do swojego zycia nowosci pozwalajace mi na lepsze zycie.


Ja też zachorowałam w tych zamierzchłych czasach i nie uważam, żeby metody leczenia wtedy były dobre. I właściwie teraz żadnych reguł z tamtego okresu już nie stosuję. No może poza tym, że zdarza mi się przynajmniej raz na tydzień sprawdzić czy mam aceton w moczu. Ale już nie korzystam z proszku, a po prostu biorę pasek.

[ Dodano: 29-09-2005, 17:05 ]
lot2 napisał/a:
Ze tak zapytam jaką Insuline bierzesz..??


teraz biorę Actrapid i Insulatard. Długi czas brałam Novorapid. Kiedyś byłam na humalogach i Humulinach.Przeszłam przez cały wachlarz insulin.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Dafne 


Słodki staż: od 1981
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 17 Wrz 2005
Posty: 259
Skąd: Fair Lawn
Wysłany: 30-09-2005, 01:21   

no coz... znaczy ,ze swietnie Ci idzie -gartuluje!
w moim jednak przekonaniu nalezy dazyc do stanu kiedy klujesz sie jak najrzadziej. dostrzkiwanie nie jest dla mnie rozwiazaniem. ja bym zrezygnowala z tego akurat produktu, ktory podnosi tak strasznie cukier, badz podala insuline wczesniej, zeby wyjsc z troszke nizszym cukrem na starcie. a przed acetonem, jak do tej pory, dobrze uciekam. jeszcze nie zdazylo mi sie go miec. mysle, ze miedzy innymi to zasluga uwczesnego bialego sera i zup mlecznych, ktore to produkty powinno sie wtedy spozywac. Ser bialy byl kiedys ohydny w smaku, a awersja do zup mlecznych pozostala mi do dzis.
niemniej, fajnie, ze ktos jeszcze pamieta proszki i tabletki do pomiarow. ja uwielbialam kolor niebieski w probowce, a Ty?
_________________
Dafne
cukrzyca typu I od V. 1981
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 30-09-2005, 10:00   

Rzadko kto to pamięta. Jak ostatnio byłam w szpitalu, gdzie starzem cukrzycy nikt nie przekroczył 10 lat i jak im opowiadałam o początkach mojej choroby to patrzyli na mnie jak na ufoludka. Nawet laborantki sie smiały, gdy im mówiłam o tych pipetach z wężykiem do pobierania krwim jak to musiały kiedyś zasysać krew przez tą rurkę, bo nie było próżniowych probuwek. A z acetonem ja niestety miałam wiele do czynienia, mimo że sera nie znoszę i tak samo mleka. Teraz juz sobie poradziłam z tym zakwaszaczem, ale zdarza aie np. jak mam grype jelitową i się odwodnię. Ostatnio zdarzyło się to nawet siostrzeńcowi, mimo że nie ma cukrzycy. Kiedys moja koleżanka z acetonem nie mogła sobie poradzić przez jakiś rok. Wszędzie już szukali przyczyny. Musiała nawet wyciąc mogdały, bo może to od tego. Nie pamiętam juz co ojazalo się powodem, ale chyba wyrostek robaczkowy.

Dafne napisał/a:
bym zrezygnowala z tego akurat produktu, ktory podnosi tak strasznie cukier, badz podala insuline wczesniej, zeby wyjsc z troszke nizszym cukrem na starcie.


Tylko najpierw trzeba znaleźć ten produkt. U mnie nie ma reguły. wiem, że dla mnie niebezpiecznym produktem są naleśniki, pizza i rzeczywiście ich nie jem. ale z nimi też jest tak, że raz mi podnosiły bardzo cukier a raz nie. A jak podnosiły to raz po 2h, innym razem dopiero po 4h. Najgorzej jest jak teściowa robi obiad, jak tu czegoś nie zjeść żeby jej nie urazić. Na początku ulegałam, ale teraz mówię nie i koniec.
Drugim czynnikiem, który podnosi mi cukier jest stres - tu to jest po prostu Meksyk. Jak wiem że się będę czyms denerwować to podnoszę dobie w ten dzień trochę bazę. Gorzej jak jest nieprzewidziany stres. Ostatnio nawet udałło mi sie odpowiednio wcześnie zareagować (u mnie cukier podnosi się po około 2-3 godz od wystapienia strsującej sytuacji) i podałam actrapid. Cukier co prawda urósł, ale tylko do poziomu 180. W moim organiźmie jest pare niestandardowych kruczków
A też masz coś takiego, że w pewnej fazie cyklu masz dni kiedy cukier utrzymuje się na wyzszym poziomie?

[ Dodano: 30-09-2005, 10:37 ]
Jeszcze jedna rzecz, przy dostrzykiwaniu i zbijaniu cukru mam jedną zasadę. Nie daję nigdy tyle insuliny jaka mi wychodzi według przelicznika na jednostke insuliny. Zawsze tej insuliny daję mniej. wychodzę z założenia, że lepiej ten cukier zbijać powoli nawet dwoma czy trzem dostrzyknięciami, niż od razu do 100 i wpaść nie daj Boże w niedocukrzenie. zresztą nie ma nic gordszego dla naszych zył niz gwałtowne skoki cukru. Dlatego często jest tak, że ta insulina dostrzyknięta wcale mi nie obniża cukru tylko go utrzymuje na takimwysokim poziomie, albo obniża np. 250 do 200. Może dla niektórych źle robie, ale pod tym względem mam całkowitą aprobatę lekarzy zodziału diabet. i mojegookulisty.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Stanley 


Dołączył: 07 Wrz 2005
Posty: 150
Wysłany: 30-09-2005, 10:54   

..a u mnie z kolei jogurt lub produkty mleczne jakby podnosiły cukier..
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 30-09-2005, 11:01   

ja za to mam duża tolerancję na ryż. Niezależnie czy jest niedogotowany czy rozgotowany.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Karol15 
Karol K


Słodki staż: 1997r
Typ cukrzycy: Typ 2
Leczenie: Peny
Wiek: 73
Dołączył: 22 Mar 2005
Posty: 988
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 04-10-2005, 12:49   

Dafne napisał/a:
no tak dostrzykujesz, a pozniej Ci slabo wiec musisz zjesc. nie uwazasz, ze to bledne kolo
Mnie wydaje się taka sytucja za idealną. Przecież cukrzyk powinien jeść 5-6 posiłków, i te dojadanie w moim przypadku to jest np: 2 śniadanie zwykle jest to owoc, 2-3 godz po obiedzie podwieczorek itd. I to mi bardzo odpowiada, dlatego nie przejdę na Nowo Rapid a zostanę na Actrapidzie, N R tak ale jako dostrzykiwacz ewentualny. Bardziej niebezpieczne jest takie niekontrolowane dojadanie.
 
 
picioo 
sunshine reggae


Słodki staż: 2004
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Insulina: Humalog
Insulina 2: Levemir
Glukometr: Accu-Chek Nano
Pomógł: 2 razy
Wiek: 34
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 1006
Skąd: Poznań
Wysłany: 04-10-2005, 13:02   

Stanley napisał/a:
..a u mnie z kolei jogurt lub produkty mleczne jakby podnosiły cukier..

Stanley to raczej nic dziwnego ;-) Popatrz
 
 
 
Dafne 


Słodki staż: od 1981
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 17 Wrz 2005
Posty: 259
Skąd: Fair Lawn
Wysłany: 04-10-2005, 14:30   

Karol!
ja nie mowie o spozywaniu 5-6 posilkow ale o dostrzykiwaniu pomiedzy tymi posilkami lub w nocy. chociaz ja osobiscie nie jadam tak czesto. po pierwsze nie mam na to czasu ani ochoty, poza tym probuje zaoszczedzic sobie klucia.
jesli chodzi o "bledne kolo" to czy nikt z Was nie zauwazyl ,ze podanie wiekszej ilosci insuliny wymaga zwiekszenia ilosci pozywienia, i nie ze wzgledu na niedocukrzenie, ale po prostu, zwyczajnie chce sie bardziej jesc.
u mnie w domu, na poczatku choroby, moj tata przeprowadzil na sobie eksperyment wstrzyknal sobie, dzis juz nie pamietam czy to byla 1 czy 2 jednostki, ale pamietam, ze zjadl bochenek chleba na raz i chociaz juz nie mogl wiecej, twierdzil ,ze dalej byl glodny.
_________________
Dafne
cukrzyca typu I od V. 1981
 
 
Stanley 


Dołączył: 07 Wrz 2005
Posty: 150
Wysłany: 04-10-2005, 14:36   

dzieki za info...zowu wiem więcej...
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 04-10-2005, 15:14   

Dafne napisał/a:
u mnie w domu, na poczatku choroby, moj tata przeprowadzil na sobie eksperyment wstrzyknal sobie, dzis juz nie pamietam czy to byla 1 czy 2 jednostki, ale pamietam, ze zjadl bochenek chleba na raz i chociaz juz nie mogl wiecej, twierdzil ,ze dalej byl glodny.


Mi się to wydaje oczywiste - insulina wzmaga apetyt. Co prawda u mnie ta reguła jakos to nie działa. Jem po prostu bo muszę.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Dafne 


Słodki staż: od 1981
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 17 Wrz 2005
Posty: 259
Skąd: Fair Lawn
Wysłany: 05-10-2005, 00:46   

tzn. wiecej insuliny nie wzmaga u Ciebie apetytu?
jesz bo musisz - dlatego ,ze bierzesz insuline czy dlatego ,ze nie lubisz jesc?
_________________
Dafne
cukrzyca typu I od V. 1981
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 05-10-2005, 09:08   

Dafne napisał/a:
tzn. wiecej insuliny nie wzmaga u Ciebie apetytu?
jesz bo musisz - dlatego ,ze bierzesz insuline czy dlatego ,ze nie lubisz jesc?



Wiesz ja mam chyba to po mojej mamie. Do jedzenia "nakłania " mnie przede wszystkim zdrowy rozsądek. Jem, żeby organizm mógł funkcjonować. Piwnie, że jeżeli wezmę insulinę to muszę zjeść. Inaczej cukry by szalały. U mnie stres powoduje to, że więcej jem. Ale nie mogę mówić tu o zwiększeniu apetytu, bo to jest takie mechaniczne jedzenie bez kontroli. Jak byłam dzieckie to obgryzałam wtedy paznokcie. Był okres że w takich chwilach wypijałam hektolitry kawy.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Stanley 


Dołączył: 07 Wrz 2005
Posty: 150
Wysłany: 05-10-2005, 09:55   

...u mnie podobnie jak zdenerwóję sie to organizm reaguje i zjadłbym konia z kopytami...a pózniej padam...
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 05-10-2005, 10:01   

W tej chwili już nie mam takich napadów. Jak się czyms stresuję to po prostu idę spać. I ten moment największego napięcia przesypiam. Oczywiście nie mówię o pojedyńczym zdenerwowaniu, tylko jak mam jakis poważniejszy problem. W ten sposob wyciszam się i jak obudze sie wszystko inaczej już wygląda.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Stanley 


Dołączył: 07 Wrz 2005
Posty: 150
Wysłany: 05-10-2005, 11:01   

..to samo u mnie...reaguję spaniem..i wstaję jak nowy...bez stresu... :-lol :-lol
 
 
Dafne 


Słodki staż: od 1981
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 17 Wrz 2005
Posty: 259
Skąd: Fair Lawn
Wysłany: 05-10-2005, 14:53   

Julkadych,

poruszylam temat chudniecia jeszcze raz chyba przy wit. C.
niemniej teraz juz znam odpowiedz...i szczerze Ci zazdroszcze.
ja nie dosyc, ze uwielbiam jesc, to na sters reaguje rowniez zwiekszonym apetytem niestety.
no ale coz walcze z tym zaciekle.

Stanley,
kon.. chyba jest ciut "przy maly" jak dla mnie. wolalabym cos wielkosci hipcia.
_________________
Dafne
cukrzyca typu I od V. 1981
 
 
Julkadych 


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Sie 2005
Posty: 242
Skąd: Poznań
Wysłany: 05-10-2005, 15:25   

W tej chwili nie ma i czego zazdrocić. Z parti, które chciałabym wyszczup;ić nic nie schodzi. Natomiast tam gdzie i tak byłam szczupła, zrobiły się sama skóra i kości.....
Wiesz czasami też mam napady takiej nieopanowanej ochoty na"coś. bliżej nieokreslonego". Zaczynam to coś jeść i naple przestaję, bo żołądek jest już pełen.
_________________
Cukrzyca od 1989 T1, intensywna
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group