Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 30-07-2010, 20:01
Karla napisał/a:
...Jakby nie było każdy rower może być dobry, jeśli sami go ulepszymy,...
a najczęściej takie ulepszanie kończy się na złożeniu/wymianie większości gratów... więc wg mnie lepiej zaplanować sensowną konstrukcję i przyciąć "pod siebie"...
co do łańcucha, mam pewne "zboczenie" z okresu wyścigów samochodowych... codziennie "po"! spryskuję dokładnie calutki łańcuch (bardzo mocno, żeby go wyczyścić przy okazji) preparatem Castrol Chain Spray OR albo Chain Lube Racing (smarne właściwości podobne, myjące też, ten drugi mniej syfi...) i łańcuch na sezon spoko... nawet w moim chińskim sprzęcie!
[ Dodano: 30-07-2010, 20:03 ]
Anton napisał/a:
...A w czym ta rama będzie lepsza Poza wagą(pytam bo nie mam pojęcia) ...
w trwałości będzie lepsza, na przykład nie złamie się w najmniej oczekiwanym momencie...
pzdr
pawelarc
Leczenie: Peny
Wiek: 34 Dołączyła: 01 Lut 2005 Posty: 871 Skąd: ona się wzięła???
Wysłany: 30-07-2010, 20:47
Anton napisał/a:
Ja zrobiłem zaledwie 340km odkąd mam rower więc narazie wszystko raczej mi pasuje (no fakt amorek mógłby być bardziej miękki ale jakoś strasznie mi to nie przeszkadza).
miękki?jaki masz skok, przedtem miałam 90 a teraz mam 105, jak 1szy raz pojechałam na taką arcytrudną traskę(Przehyba-Rytro)byłam w szoku jaka różnica, praktycznie nie czułam tych wielkich kamoli, korzeni itd, masz bdb amor, ja byłam za słaba na santura:)dalej mam obawy na niektórych zjazdach(to nigdy nie była moja mocna strona)ale z marcokiem przynamniej próbuje, z santurem się bałam
pawelarc napisał/a:
codziennie "po"! spryskuję dokładnie calutki łańcuch (bardzo mocno, żeby go wyczyścić przy okazji) preparatem Castrol Chain Spray OR albo Chain Lube Racing (smarne właściwości podobne, myjące też, ten drugi mniej syfi...) i łańcuch na sezon spoko... nawet w moim chińskim sprzęcie!
wiesz co, ja mam sobie za złe, zaraz jak złożył mi rower, po każdej wycieczce czyściłam łańcuch, cały rower,a teraz?Jak już mi coś skrzypi to przetre łańcuch, zajeżdźzam go, nie dbam jak kiedyś, musze to zmienić, moje stare 5 łańcuchów jak wrócę wrzucę do benzyny!Ale dziękuje za rade odnośnie preparatu!
Słodki staż: 27.11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 24 Dołączył: 27 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: z Śląska :-)
Wysłany: 30-07-2010, 21:10
Karla Ja mam Rock Shox Dart 3 skok 100 mm z tego co czytałem to lepiej się spisuje przy osobach o wadze 80-85kg ja ważę teraz 70(choć przed zachorowaniem ważyłem około 94kg).
Leczenie: Peny
Wiek: 34 Dołączyła: 01 Lut 2005 Posty: 871 Skąd: ona się wzięła???
Wysłany: 30-07-2010, 21:27
Anton napisał/a:
Karla Ja mam Rock Shox Dart 3 skok 100 mm z tego co czytałem to lepiej się spisuje przy osobach o wadze 80-85kg ja ważę teraz 70(choć przed zachorowaniem ważyłem około 94kg
Z tego co czytałam on ma twardą sprężyne, więc dla osób cięższych, a masz go długo?Tzn interesuje mnie czy testowałeś go przy niskich temp?Słyszałam,że wtedy amor przestaje działać, w co mi się wierzyć nie chce:)
Słodki staż: 27.11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 24 Dołączył: 27 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: z Śląska :-)
Wysłany: 30-07-2010, 21:35
Karla napisał/a:
Anton napisał/a:
Karla Ja mam Rock Shox Dart 3 skok 100 mm z tego co czytałem to lepiej się spisuje przy osobach o wadze 80-85kg ja ważę teraz 70(choć przed zachorowaniem ważyłem około 94kg
Z tego co czytałam on ma twardą sprężyne, więc dla osób cięższych, a masz go długo?Tzn interesuje mnie czy testowałeś go przy niskich temp?Słyszałam,że wtedy amor przestaje działać, w co mi się wierzyć nie chce:)
Mam go trzy tygodnie.Niczego takiego nie zauważyłem .Mnie się wydaje, że i tak lepiej działa niż na początku
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 30-07-2010, 21:42
Anton, jeździsz po " drogach asfaltowych,chodnikach,ścieżkach i zdarza się po lesie", jak sam napisałeś, amorek wg mnie zbyt twardy i nie wyłapujący drobnych nierówności (chyba, żebyś przytył 20 kg i olejem go zalał )
ale niekwestionowanym ekspertem jest Karla...
pzdr
pawelarc
Słodki staż: 1994
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 32 Dołączyła: 05 Mar 2004 Posty: 1801 Skąd: Wawa
Wysłany: 30-07-2010, 23:28
K@rol napisał/a:
pawelarc napisał/a:
co do rowerów Kross, mieszane uczucia mam, prywatna moja opinia jest o nich negatywna
Strasznie cięzka rama. Kiepściutki osprzęt który szybko się "kończy".
A np. widziałem pięknego "Specialized" robionego "dla mas" z bardzo dobrą ramą (osprzęt bez rewelacji) cena jedynie 999zł więc w porównaniu z Krosem to niebo i ziemia. Przynajmniej rama porządna i będzie na wieki
A ja mam panowie zgoła inną opinię. Ekspertem nie jestem, ale ufam sprawdzonym mechanikom z Masy Krytycznej, którzy mają wiedzę zarówno praktyczną jak i teoretyczną i dobrze ten sprzęt oceniają. Oczywiście są i lepsze, ale osprzęt nie jest chińszczyzną. Proponuję pójść do sklepu i popatrzeć na osprzęt a nie sugerować się wyłącznie ramą z napisem Kross.
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 31-07-2010, 09:34
emdzi napisał/a:
...A ja mam panowie zgoła inną opinię. Ekspertem nie jestem, ale ufam sprawdzonym mechanikom z Masy Krytycznej, którzy mają wiedzę zarówno praktyczną jak i teoretyczną i dobrze ten sprzęt oceniają. ....
akurat linki, które wrzuciłem, dotyczą osprzętu do konkretnego modelu Krossa... i rodowód chiński raczej jednoznaczny jest...
co do mechaników, polecam konsultacje na KEN 26 ( http://rowerytrek.com/ )...
pzdr
pawelarc
Słodki staż: 1994
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 32 Dołączyła: 05 Mar 2004 Posty: 1801 Skąd: Wawa
Wysłany: 31-07-2010, 16:16
K@rol napisał/a:
...To zapytaj się tych ekspertów czy nie maja ochoty kupic ode mnie tego cudeńka. Za pół ceny oddam
A co, poszukać Ci kupca za pół ceny? nie ma sprawy
pawelarc napisał/a:
...akurat linki, które wrzuciłem, dotyczą osprzętu do konkretnego modelu Krossa... i rodowód chiński raczej jednoznaczny jest...
co do mechaników, polecam konsultacje na KEN 26 ( http://rowerytrek.com/ )...
pzdr
pawelarc
Zgoda Pawelarc a to co ja napisałam dotyczy konkretnie modelu Chrupka, jest jeszcze kilka innych, które ponoć są bardzo ok. Zwyczajnie nie lubię jak ktoś generalizuje wszystko do skrótu np. Kross jest be.... coś inne jest be, bo warto zwracać uwagę na konkretne modele i osprzęt do danego modelu. Oczywiście kwestia zasobności portfela ma znaczenie i tego jak zaawansowany jest rowerzysta, ale to oczywistość. Ja mam zwykły tani rower i póki co żyję i ja i mój rower Mój drugi rower, góral, który dostałam jeszcze na 18tkę też daje radę, nawet po Podhalu Z racji tego, że się nie znam korzystam z rad tych co na tym zęby zjedli
Słodki staż: 27.02.1987
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 39 Dołączył: 15 Cze 2007 Posty: 1983 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-07-2010, 19:45
K@rol, żebyś Ty wiedział na jakich sprzętach ludzie jeżdżą i jakoś jeżdżą Powiedz mi po co komu super, ekstra i do tego drogi rowerek skoro jeździ tylko niedaleko, albo wiezie na bagażniku samochodu do celu po czym pobuja się trochę to tu to tam i powrót taki sam na bagażniku ?
Rozumiem domorosłych składaczy sprzętowych robią to dla własnej satysfakcji, zabawy, hobby i próbują potem w trasie (szosa, teren, miasto etc. zależnie od preferencji bikera) fajnie
Leczenie: Peny
Wiek: 34 Dołączyła: 01 Lut 2005 Posty: 871 Skąd: ona się wzięła???
Wysłany: 31-07-2010, 20:15
wojtas71 napisał/a:
Powiedz mi po co komu super, ekstra i do tego drogi rowerek skoro jeździ tylko niedaleko, albo wiezie na bagażniku samochodu do celu po czym pobuja się trochę to tu to tam i powrót taki sam na bagażniku ?
generalizujesz, wg.mnie rower powinien być bezpieczny dla Ciebie , niezależnie czy jeżdzisz wokół domu czy 100km, bo wg.Ciebie dla kogoś kto jeździ wokół domu wystarczy rower z Reala?I po miesiącu następny i tak w kółko:)
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 31-07-2010, 22:02
wojtas71 napisał/a:
...Rozumiem domorosłych składaczy sprzętowych robią to dla własnej satysfakcji...
rower zrobiony "pod siebie" to jak garnitur na miarę uszyty!
będzie służył długo, a jak wymagania się zmienią, można przerobić!
no i w wolnej chwili polecam lekturę lekką -
http://www.sport.pl/kolar...arcydzielo.html
pzdr
pawelarc
#5. Autorytet
Kopalnia wiedzy o sztuce pedałowania i sprzęcie, na którym powinno się jeździć. Na widok twojej maszyny spadnie z siodełka i zacznie tarzać się w śmiechowych konwulsjach. Prawdopodobnie da ci tez do zrozumienia, że nawet jego pompka jest więcej warta niż złom, na którym się przemieszczasz.
Ja mam pospolitego b'Twin Triban Trail 3, rocznik 2008 z Decathlona z małymi modyfikacjami (tylne koło + cały napęd, po tym jak padły w zeszłym roku, być może przez to, że przez 2800 km nie wymieniałem łańcucha) . Przynajmniej supermarketowa rama aż tak bardzo złodziei nie kusi.
A wracając do tematu zbawienia - to prawda, nieco ponad 400 km przejechałem w sumie w lipcu i jestem całe 3kg lżejszy.
I jeszcze takie pytanie - czy z SPD jeździ się szybciej?
_________________ Każdy hipokryta jest głupcem.
Gdyby ludzie wiedzieli, kiedy umrą, prawdopodobnie wcale by nie żyli.
Terry Pratchett
Ostatnio zmieniony przez SalonRecreativo 01-08-2010, 01:01, w całości zmieniany 1 raz
Leczenie: Peny
Wiek: 34 Dołączyła: 01 Lut 2005 Posty: 871 Skąd: ona się wzięła???
Wysłany: 01-08-2010, 09:28
SalonRecreativo napisał/a:
I jeszcze takie pytanie - czy z SPD jeździ się szybciej?
SPD nie są do szybkości, a do komfortu jazdy:)jeśli jeżdzisz mało nie opłaca się kupować SPD bo to są dość dość duże koszta, jeśli jednak jeżdzisz dużo to kup ,czuć że stopa trzyma się w pedale.
Możesz też jeśli dysponujesz kasiurą, a myślisz o SPD kupić SPD jednostronne, coś takiego jak te np.
Słodki staż: 1977
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 943 Skąd: Mazowsze
Wysłany: 01-08-2010, 21:21
No więc, mimo złej prognozy pojechaliśmy na Roztocze w poniedziałek rano ... Mieliśmy 1,5 dnia bez deszczu a drugie 1,5 dnia z deszczem z niewielkimi przerwami ... Zamiast planowanych ca 120 km rowerem udało się zrobić 53 km ... Reszta samochodem ... Mimo to uznaliśmy eskapadę za udaną ale ... jeszcze tu wrócimy ... Kilkanaście fotek z trasy tak rowerowej jak i samochodowej znajdziecie tu. Dla zachęty 2 fotki we wpisie:
... na Dąbrową Górę ...
... szumy na Tanwią ...
_________________ 'Błyski szczegółów składają się na światło prawdy' ! Gość, tu obejrzysz to co już pokazywałem na Forum i sporo więcej!
Słodki staż: od 1994
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 32 Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 957 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-08-2010, 21:41
Co do SPD jest jeszcze jedna zaleta.. Pedałując w standardowy sposób jedynie naciskasz na pedał. Jadąc z SPD podciągasz od razu do góry Zatem energia jest większa w pedałowaniu. Wnioskuje że jedzie się szybciej
SPD nie są do szybkości, a do komfortu jazdy:)jeśli jeżdzisz mało nie opłaca się kupować SPD bo to są dość dość duże koszta, jeśli jednak jeżdzisz dużo to kup ,czuć że stopa trzyma się w pedale.
Możesz też jeśli dysponujesz kasiurą, a myślisz o SPD kupić SPD jednostronne, coś takiego jak te np.
Spytałem, czy jeździ się szybciej, bo od kiedy mam (czyli jakichś ok. dwóch wycieczek ) średnia prędkość wzrosła mi o 1-2 km/h. I się zastanawiam, czy to przypadek, czy reguła, czy akurat miałem dobry wiatr, czy nagle wyrosły mi dodatkowe mięśnie, czy efekt placebo, czy cud.
[ Dodano: 01-08-2010, 22:01 ]
chrupek napisał/a:
Co do SPD jest jeszcze jedna zaleta.. Pedałując w standardowy sposób jedynie naciskasz na pedał. Jadąc z SPD podciągasz od razu do góry Zatem energia jest większa w pedałowaniu. Wnioskuje że jedzie się szybciej
A to nie jest tak, że jedna noga idzie do góry, bo druga idzie w dół? No bo chyba się nóg nie podnosi świadomie przy jeździe... Ale kto wie.
_________________ Każdy hipokryta jest głupcem.
Gdyby ludzie wiedzieli, kiedy umrą, prawdopodobnie wcale by nie żyli.
Terry Pratchett
Słodki staż: 1977
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 943 Skąd: Mazowsze
Wysłany: 02-08-2010, 10:06
SalonRecreativo napisał/a:
Spytałem, czy jeździ się szybciej, bo od kiedy mam (czyli jakichś ok. dwóch wycieczek ) średnia prędkość wzrosła mi o 1-2 km/h. I się zastanawiam, czy to przypadek, czy reguła, czy akurat miałem dobry wiatr, czy nagle wyrosły mi dodatkowe mięśnie, czy efekt placebo, czy cud.
System SPD (Shimano Pedaling Dynamics) jest prawie taką samą normą w rowerach górskich, jak system Look w rowerach szosowych i kopiuje go wiele różnych firm np.: Wello i Ritchey. Największą wadą systemu SPD jest jego stosunkowo mała odporność na zabrudzenie błotem, które się dość często zdarza w kolarstwie górskim. Dodam jeszcze, że przeciętnie moc na pedałach wzrasta o 15% ale zawodowcy wyciągają więcej
Machnaś napisał/a:
Ja zaś liczę, że w niedzielę pogoda będzie ok i uda mi się wypad do Palmir.
Trzymam ...
_________________ 'Błyski szczegółów składają się na światło prawdy' ! Gość, tu obejrzysz to co już pokazywałem na Forum i sporo więcej!
Ostatnio zmieniony przez Wienio1 02-08-2010, 10:08, w całości zmieniany 1 raz
Słodki staż: 27.02.1987
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 39 Dołączył: 15 Cze 2007 Posty: 1983 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-08-2010, 17:28
Karla napisał/a:
generalizujesz, wg.mnie rower powinien być bezpieczny dla Ciebie , niezależnie czy jeżdzisz wokół domu czy 100km, bo wg.Ciebie dla kogoś kto jeździ wokół domu wystarczy rower z Reala?I po miesiącu następny i tak w kółko:)
Z całym szacunkiem ja nie pisałem o niszowym sprzęcie takim za "parę stówek" Tylko rozchodziło mi się o dosyć drogi sprzęt na niekoniecznie do niego przeznaczone drogi, trasy itp. Co do bezpieczeństwa to musi być dla korzystającego z roweru i dla otoczenia w jakim się poruszamy (niby te "marketowe" mają znaczek "B") Kupowanie co miesiąc mija się z celem dobrze wydać pieniądze raz, a być zadowolony i nie mieć takich problemów jak opisujesz
pawelarc napisał/a:
rower zrobiony "pod siebie" to jak garnitur na miarę uszyty!
będzie służył długo, a jak wymagania się zmienią, można przerobić!
Rozumiem wszystko tyle by jeździć dla sportu, zabawy, rekreacji itp. nie trzeba być od razu Mają i Alą , ale dziewczyny są super w swoim fachu
K@rol napisał/a:
Wiem na jakich jeżdżą. Ale mój do tego wszystkiego jest lekko za mały na mnie. Więc tak czy siak czas na zmiany
To zbieraj kasę i po "problemie" będzie Wienio1, wszystko fajowo gdyby nie ta pogoda...mnie by zdecydowanie zniechęciła, a więc dodatkowo brawo za determinację i nie danie się warunkom atmosferycznym
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 05-08-2010, 06:18
no tak...
Karla rower porzuciła i błogie lenistwo urlopowe uprawia DFighter bieganie porzuci za chwilę i wylegiwanie na plaży rozpoczyna...
Jedynie K@rol w górach nie zapominał o kondycji!
eh, wakacje w pełni!!!
pzdr
pawelarc
Ostatnio zmieniony przez pawelarc 05-08-2010, 06:18, w całości zmieniany 1 raz
Słodki staż: 1994
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 32 Dołączyła: 05 Mar 2004 Posty: 1801 Skąd: Wawa
Wysłany: 05-08-2010, 10:10
Pawelarc a jak u Ciebie z błogim lenistwem urlopowym
Ja zdradziłam bieganie na chwilę (na rzecz roweru) z powodu kontuzji, ale już powoli planuję powrót, jednak bieganie to nałóg Już się nie mogę też doczekać września w górach czyli to, co "Chomiki kochają najbardziej"
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 05-08-2010, 10:33
emdzi napisał/a:
Pawelarc a jak u Ciebie z błogim lenistwem urlopowym ...
zero lenistwa (no może prawie zero, bo omija mnie odprowadzanie/przyprowadzanie szkolne córeczki)
raczej rowerek (chiński ), bieganie też, ale muszę uważać na kolano... kilka lat temu miałem w ciągu ~ roku trzy poważne "sportowe" kontuzje, trzecia gipsem 30-to kilku dniowym i roczna rehabilitacją się skończyła, dziś biegam (miałem nie chodzić...), ale kolano potrafi się w bok złożyć albo nie zamknąć przy zbieganiu z górki
góry..... piękna sprawa, ale z moim lękiem wysokości... ciężko, jestem przypadek beznadziejny! jak się w Tatry udaję, to często zachowuję się za kierownicą jak ***, zamykam oczy przejeżdżając przez piękne, ale dla mnie niedostępne fragmenty trasy... (pisałem kiedyś o tym, jak z Łomnickiego mnie śmigłowiec zwoził...)
pzdr
pawelarc
Słodki staż: 1977
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 943 Skąd: Mazowsze
Wysłany: 05-08-2010, 19:44
No to jeszcze jedna info ... Zaczynam w tym roku coraz poważniej myśleć o imprezie trzech granic w Istebnej we wrześniu ... Więcej tu ... Może ktoś by z Was się pisał na traskę Mega ...
_________________ 'Błyski szczegółów składają się na światło prawdy' ! Gość, tu obejrzysz to co już pokazywałem na Forum i sporo więcej!
Słodki staż: 27.11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 24 Dołączył: 27 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: z Śląska :-)
Wysłany: 05-08-2010, 20:55
Dziś pokonałem 60km znów wyjazd na Równicę ale tym razem nie drogą asfaltową tylko ścieżką dla pieszych (trudny teren).A na szczycie meta 5 etapu Tour de Pologne.Świetna impreza Czy ktoś z Was miał okazję kolaży widzieć na żywo
_________________
Ostatnio zmieniony przez Anton 05-08-2010, 20:57, w całości zmieniany 2 razy
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 06-08-2010, 05:57
Anton napisał/a:
...Czy ktoś z Was miał okazję kolaży widzieć na żywo
też kilka razy kolarzy sobie oglądałem "z bliska", i to zarówno jeżdżących jak i stojących
miałem zamiar w zimowym wyścigu nawet wystartować, ale z moją chińszczyzną byłaby to przesada, ponadto większość "zaawansowanych" amatorów miała kolce
pzdr
pawelarc
(za to impreza po wyścigu była przednia!)
pzdr
p.
Słodki staż: 27.11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 24 Dołączył: 27 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: z Śląska :-)
Wysłany: 06-08-2010, 19:37
K@rol napisał/a:
Anton napisał/a:
Czy ktoś z Was miał okazję kolaży widzieć na żywo
Zdażyło sie kilka razy
Dzień wcześniej byli w Cieszynie gdzie mieszkam i również było fajnie
[ Dodano: 06-08-2010, 19:39 ]
pawelarc napisał/a:
Anton napisał/a:
...Czy ktoś z Was miał okazję kolaży widzieć na żywo
miałem zamiar w zimowym wyścigu nawet wystartować, ale z moją chińszczyzną byłaby to przesada, ponadto większość "zaawansowanych" amatorów miała kolce
pzdr
pawelarc
(za to impreza po wyścigu była przednia!)
pzdr
p.
zimowym wyścigu? Na rowerze?
[ Dodano: 06-08-2010, 19:40 ]
wojtas71 napisał/a:
Anton, Tak miałem okazję między innymi w: maratonach, wyścigach, TdP (patrz blogi )
Widzę kolejnego posiadacza KROSSa Mam identyczny model od miesiąca
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 06-08-2010, 19:44
Anton napisał/a:
... zimowym wyścigu? Na rowerze? ...
ano tak, u mnie ciągle jakieś kolarskie imprezy, jak nie Tour de Pologne, to kryterium nocne, zimówka, terenówka... dużo wariatów kumpli mam wokoło nawiedzonych cyklistów...
pzdr
pawelarc
Słodki staż: 27.11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 24 Dołączył: 27 Mar 2010 Posty: 165 Skąd: z Śląska :-)
Wysłany: 06-08-2010, 19:51
Wienio1 napisał/a:
No to jeszcze jedna info ... Zaczynam w tym roku coraz poważniej myśleć o imprezie trzech granic w Istebnej we wrześniu ... Więcej tu ... Może ktoś by z Was się pisał na traskę Mega ...
Wienio1 i jak ekipę jaką masz? Jak byś się wybrał to daj znać może bym tam podjechał mam nie daleko
[ Dodano: 06-08-2010, 19:55 ]
pawelarc napisał/a:
Anton napisał/a:
... zimowym wyścigu? Na rowerze? ...
ano tak, u mnie ciągle jakieś kolarskie imprezy, jak nie Tour de Pologne, to kryterium nocne, zimówka, terenówka... dużo wariatów kumpli mam wokoło nawiedzonych cyklistów...
pzdr
pawelarc
To pozazdrościć Ja właśnie doszukuję się takich impres w moich okolicach.Bo nawet nie przypuszczałem, że mnie tak rowerowanie pochłonie
[ Dodano: 06-08-2010, 20:09 ]
miało być imprez! Co za błąd
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach