Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 30-07-2010, 20:15
ayumi napisał/a:
...Ja nie bałabym się tam chodzić z pieniędzmi po ulicy, a w Polsce się boję, więc ta różnica jest.
może zbyt ogólne wnioski wyciągasz?
wszędzie można trafić źle, mnie akurat w Polsce tylko trzy rowery ukradli , ale kaski, kluczy, dokumentów, aparatu... nigdy
a kaskę, dokumenty, telefon i aparat straciłem w USA, Chinach i Meksyku (w Kanadzie jeszcze kasę i kartę pod bankomatem)
pzdr
pawelarc
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 30-07-2010, 20:40
ayumi napisał/a:
...Najczęściej okrada się właśnie turystę A ja tam trzymam się swego
sęk w tym, że moje wyjazdy nie były "turystyczne"... (kilka miesięcy pobytu), o ile w Chinach za innego mogłem siłą rzeczy uchodzić, o tyle w USA i Kanadzie na pewno nie...
pzdr
pawelarc
Słodki staż: 11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 18 Dołączyła: 11 Lip 2010 Posty: 799 Skąd: Wrocław/Kyoto
Wysłany: 30-07-2010, 20:41
pawelarc napisał/a:
sęk w tym, że moje wyjazdy nie były "turystyczne"... (kilka miesięcy pobytu), o ile w Chinach za innego mogłem siłą rzeczy uchodzić, o tyle w USA i Kanadzie na pewno nie...
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 30-07-2010, 20:49
O kurczę, ale Ci fajnie, Ayumi
Zawsze chciałam odwiedzić Japonię.. strasznie mi się to wszystko tam podoba..
A najbardziej uroda japońskich dziewczyn...
Słodki staż: 11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 18 Dołączyła: 11 Lip 2010 Posty: 799 Skąd: Wrocław/Kyoto
Wysłany: 30-07-2010, 20:52
dusia-x3 napisał/a:
O kurczę, ale Ci fajnie, Ayumi
Zawsze chciałam odwiedzić Japonię.. strasznie mi się to wszystko tam podoba..
A najbardziej uroda japońskich dziewczyn...
Powiązania genetyczne Kiedyś jeszcze tam pojedziesz Zacznij od Kyoto
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 30-07-2010, 21:18
pojadę tam jak będę miała 84 lata! jak dożyję...
z laską w ręcę o ile do tego czasu nie zgłupieje całkiem.. na razie mam wolne, od pogarszania stanu psychicznego, gdyż Miona wyjechała... !
Słodki staż: 9 lat
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączyła: 04 Kwi 2010 Posty: 949 Skąd: Śląsk
Wysłany: 30-07-2010, 21:24
dusia-x3, niestety tak...
Przed miesiączką już jakieś 2 tygodnie zaczyna mnie wszystko bolec i umieram.
26 sierpnia wybieram się do ginekologa może w końcu coś na to poradzi,bo ileż można wytrzymac z takimi bólami..
_________________ Konsultantka Naturalnej Szwedzkiej firmy kosmetycznej Oriflame,zapraszam!
Słodki staż: 9 lat
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączyła: 04 Kwi 2010 Posty: 949 Skąd: Śląsk
Wysłany: 30-07-2010, 21:35
dusia-x3, wiesz co w trakcie miesiączki i przed to mam ogromną ochotę na słodkie.Z cukrami to różnie bywa,skaczę.Raz jest wyższe,raz niższe,raz w normie...Chodz zazwyczaj ciut wyższe..
joanna24, no to nie jestem sama uf...
_________________ Konsultantka Naturalnej Szwedzkiej firmy kosmetycznej Oriflame,zapraszam!
Słodki staż: 14
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Dołączył: 23 Gru 2009 Posty: 849 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-07-2010, 00:57
dusia-x3 napisał/a:
moja osoba nie ma nic do tego.. a raczej mój styl życia, jak się odżywiam i wgl..
to przestań podjadać tylko jedz zgodnie z harmonogramem i nie eksperymentuj, wycisz się na moment , wtedy dochodzenie do prawidłowej bazy i insuliny na posiłki ma sens...w przeciwnym razie będziesz ciągle sobie strzelać w stopę...rozumiem Cię trochę bo sam kiedyś przechodziłem przez takie okresy...no może nie z cukrami 500mg/dl ale...:)
_________________ being active is my #1 defense against complications...
Ostatnio zmieniony przez DFighter 31-07-2010, 00:58, w całości zmieniany 1 raz
Słodki staż: 11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 18 Dołączyła: 11 Lip 2010 Posty: 799 Skąd: Wrocław/Kyoto
Wysłany: 31-07-2010, 09:44
Wiedziałam, że dostanę okres, całą noc nie spałam z bólu, cukry przy tym nawet po 400...Dawno nie miałam takiej jazdy. Automatycznie jeszcze nerki, zastrzelcie mnie...
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 31-07-2010, 10:20
No to pij teraz dużo wody, żeby trochę oczyścić ten organizm, ja tez miałem w nocy co prawda nie ponad 400 ale blisko do tego było. Jadłem sobie wczoraj pizze a co. No i dzisiaj mam tego rezultaty także.
_________________ Bierz życie takim jakie jest i nie załamuj się...
Słodki staż: IX 2008r.
Leczenie: Peny
Wiek: 17 Dołączyła: 24 Kwi 2009 Posty: 379 Skąd: z miasta:)
Wysłany: 31-07-2010, 10:21
Patros napisał/a:
Cukrzyca mnie wykończy! Już bardzo dawno, bardzo dawno przygotowywałem sie zeby isc do kolego na urodziny. Potem ze znajomymi na dyskoteke, a tu prosze 220! Dałem 4j i co dalej 200. Nie poszedłem. Poddaje sie. Jeden z fajniejszych wieczor przerodzil sie w najgorszy!
Ciekawe po czym mi cukier skoczyl jak nic nie dojadalem...
Patros, ale taki cukier do 250 nie jest jeszcze tak wielkim, by miał popsuć imprezę. Ja bym poszła, nie poddałabym się. TYm bardziej,że jak miałeś iść na dyskotekę, trochę byś potańczył i może więcej by Ci spadło od ruchu niż od insuliny. To zawsze lepiej niż siedzieć w domu. Może Ci się remisja kończy? Teraz takie skoki będą niestety częściej. Ja, tak jak Dusia, zazwyczaj na fajnych spotkaniach czy imprezach mam wysokie cukry, i z czego to? Jak normalnie daję insulinę, liczę na "oko", czasem dam więcej, bo to niewiadomo jak z tymi produktami, zazwyczaj mają więcej ww niż jak się zrobi w domu. Ostatnio na Sylwestra miłam w granicach 200-300coś...
Ostatnio zmieniony przez pinczerka 31-07-2010, 10:25, w całości zmieniany 1 raz
Słodki staż: maj 2009r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 16 Dołączyła: 16 Kwi 2010 Posty: 302 Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 31-07-2010, 15:32
mi wysoki cukier nigdy jeszcze nie popsuł imprezy. wiadomo impreza kojarzy sie raczej z góra żarcia ponad wymienniki, ale wtedy więcej insuliny i lecimy. kiedy przed wyjściem na taką zabawę mam cukier ponad 200 korekta, jeżeli nic to nie daje no bywa, ale nie siedzę w domu z tego powodu nigdy, po powrocie z reguły juz jest niższyh a mianowicie wróciłam ze 156. nie ma co się dać zwyciężyć cukrzycy. Ty powinienes nad nią panowac, nie ona nad Tobą Patros.
_________________ I'm not a complicated person.
I'm just good at complicating everything.
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 31-07-2010, 20:19
DFighter napisał/a:
to przestań podjadać tylko jedz zgodnie z harmonogramem i nie eksperymentuj
pozwolisz że zapytam.. z czego wyciągnąłeś takie wnioski ?
baaardzo rzadko podjadam.. posiłki jem co określoną ilość godzin, zazwyczaj jest to, minimalnie 2,5h .. i zdrowo się odżywiam.. Miło by było, gdybyś przed wyciągnięciem wniosków, upewnił się , czy masz racje.. : )
jak staje wstaje rano i jest 300-400 cukru , to nie jem, dopóki nie nie spadnie na mniej niż 160.. zdarza się, że cały dzień nie jem...
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 31-07-2010, 21:45
dusia-x3 napisał/a:
... baaardzo rzadko podjadam.. ...
pozwolisz, że odpowiem...
nie radzisz sobie z chorobą! i musisz coś z tym zrobić!
poziomy masz koszmarne, im szybciej zapanujesz nad tym wszystkim, tym lepiej!
może coś z pompą nie tak? może z jedzeniem?
pzdr
pawelarc
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 31-07-2010, 21:55
nie wiem czy się zorientowałeś, ale jestem w okresie dojrzewania i takie wyskoki, są uzasadnione. Ostatnio miałam aarię pompy, nie podawała insuliny i ciężko się z tego wygrzebać.. do tego mam jakąś infekcje skórną i pani diabetolog podejrzewa że to ma związek z moimi poziomami..
widzicie, nie macie się do czego przyczepić..
Słodki staż: 39 lat
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 55 Dołączyła: 20 Lut 2006 Posty: 3488 Skąd: Katowice
Wysłany: 31-07-2010, 22:04
dusia-x3 napisał/a:
widzicie, nie macie się do czego przyczepić..
Dusiu tu nie chodzi o czepianie się, bo obojętnie czy uzasadnione czy nie wysokie cukry powodują, że pracujesz na przyszłe powikłania. Obecnie prowadzenie cukrzycy jest o wiele łatwiejsze niż to było gdy ja zachorowałam. Więc jeśli chcesz długo żyć to jednak rób wszystko by takich cukrów było dużo mniej.
_________________ Jestem albo mnie nie ma ... Gość
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 31-07-2010, 22:07
dusia-x3 napisał/a:
...widzicie, nie macie się do czego przyczepić..
poczytaj, jak świetnie radzą sobie dziewczyny w ciąży z cukrami, z ciążą, ze sobą...
pzdr
pawelarc
(ale na siłę zawsze znajdziesz wytłumaczenie wysokiego cukru...)
pzdr
p.
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 31-07-2010, 22:11
matimartyna napisał/a:
, że pracujesz na przyszłe powikłania.
tylko chodzi o to, że ja pracuje jak mogę. Daje z siebie wszystko..
przez 10 lat cukrzycy, cukry miałam prawie zawsze w granicach normy.. przez ostatni czas się coś pogorszyło. Wybaczcie, nie jestem idealna. Zawsze mogę postąpić tak jak większość tutaj, pisać swoje dobre cukry i nie będzie, że "nie radzę sobie z chorobą" .
Słodki staż: IX 2008r.
Leczenie: Peny
Wiek: 17 Dołączyła: 24 Kwi 2009 Posty: 379 Skąd: z miasta:)
Wysłany: 31-07-2010, 22:14
pawelarc napisał/a:
poczytaj, jak świetnie radzą sobie dziewczyny w ciąży z cukrami, z ciążą, ze sobą...
(ale na siłę zawsze znajdziesz wytłumaczenie wysokiego cukru...)
pzdr p.
Oj, Pawelarc, wyciągasz niewłaściwe wnioski, a zwyczajnie - za często zaglądasz do tematu "Jaki masz teraz cukier", bo nikt tak sumiennie nie pisze o swoich niepowodzeniach i wysokich cukrach, jak właśnie Dusia, większość po prostu to ukrywa i stąd się naprawdę przyczepiliście do dziewczyny. Ja z autopsji wiem, jak ciężko poradzić sobie w okresie dojrzewania - i to jest na pewno zupełnie inna sprawa niż ciąża, przepraszam, że to napiszę - okresu nigdy nie miałeś i nie wiesz, jak ciężko zapanować nad cukrami, przynajmniej u mnie, gdzie insulina=woda. Ja naprawdę daję tak końskie dawki wtedy + podwyższona baza a i tak hormony robią swoje. Poza tym zachorowałeś wtedy, jak dojrzewanie miałeś za sobą i po prostu nie wiesz, jak to wtedy jest z cukrzycą.
[ Dodano: 31-07-2010, 22:15 ]
dusia-x3 napisał/a:
tylko chodzi o to, że ja pracuje jak mogę. Daje z siebie wszystko..
przez 10 lat cukrzycy, cukry miałam prawie zawsze w granicach normy.. przez ostatni czas się coś pogorszyło. Wybaczcie, nie jestem idealna. Zawsze mogę postąpić tak jak większość tutaj, pisać swoje dobre cukry i nie będzie, że "nie radzę sobie z chorobą" .
Dusiu, wyjęłaś mi to z ust, jak pisałam post, to Ty też go pisałaś, ale zgadzam się najbardziej z ostatnim zdaniem
[ Dodano: 31-07-2010, 22:16 ]
Matimartyno - jak byś mogła skrócić moje cytowanie, następnym razem będę uważać i naprawdę przepraszam - bo znowu się zapomniałam
Słodki staż: 39 lat
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 55 Dołączyła: 20 Lut 2006 Posty: 3488 Skąd: Katowice
Wysłany: 31-07-2010, 22:17
dusia-x3 napisał/a:
Wybaczcie, nie jestem idealna. Zawsze mogę postąpić tak jak większość tutaj, pisać swoje dobre cukry i nie będzie, że "nie radzę sobie z chorobą" .
Nie musisz się tłumaczyć, a wg mnie właśnie jesteś bardzo dobrą młodą osobą. A pisanie nieprawdy akurat nie jest dobre, bo Ci nic nie da. Dużo lepsza jest taka postawa jak Twoja gdy piszesz i nie "ściemniasz", a diabetolog powinien Ci służyć radą. Trzymam kciuki za wyrównanie twoich cukrów
_________________ Jestem albo mnie nie ma ... Gość
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 31-07-2010, 22:20
pinczerka napisał/a:
Oj, Pawelarc, wyciągasz niewłaściwe wnioski, a zwyczajnie - za często zaglądasz do tematu "Jaki masz teraz cukier", bo nikt tak sumiennie nie pisze o swoich niepowodzeniach i wysokich cukrach, jak właśnie Dusia, większość po prostu to ukrywa i stąd się naprawdę przyczepiliście do dziewczyny. Ja z autopsji wiem, jak ciężko poradzić sobie w okresie dojrzewania - i to jest na pewno zupełnie inna sprawa niż ciąża, przepraszam, że to napiszę - okresu nigdy nie miałeś i nie wiesz, jak ciężko zapanować nad cukrami, przynajmniej u mnie, gdzie insulina=woda. Ja naprawdę daję tak końskie dawki wtedy + podwyższona baza a i tak hormony robią swoje. Poza tym zachorowałeś wtedy, jak dojrzewanie miałeś za sobą i po prostu nie wiesz, jak to wtedy jest z cukrzycą.
Dokładnie.. Dzięki za wsparcie bo tak to jest, jak się czegoś nie przeszło, to nie wie się jak to jest
Słodki staż: IX 2008r.
Leczenie: Peny
Wiek: 17 Dołączyła: 24 Kwi 2009 Posty: 379 Skąd: z miasta:)
Wysłany: 31-07-2010, 22:21
pawelarc napisał/a:
dusia-x3 napisał/a:
... baaardzo rzadko podjadam.. ...
pozwolisz, że odpowiem...
nie radzisz sobie z chorobą! i musisz coś z tym zrobić!
A to już jest najbardziej błędna odpowiedź, jaką mogłeś dać. Ja uważam, że Dusia radzi sobie z chorobą, a z wysokimi cukrami walczy z zimną krwią, a nie tak jak inni - jeden wyskok w ciągu dnia i już się użalają. Tym bardziej, że choruje od naprawdę małego dziecka, to na pewno ma na wzglądzie wszelkie powikłania i inne. No cóż, Wasza motywacja nie jest dobrą motywacją.
Duśka, trzymaj się
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach