Słodki staż: 11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 18 Dołączyła: 11 Lip 2010 Posty: 799 Skąd: Wrocław/Kyoto
Wysłany: 31-07-2010, 10:55
Tak rozumujesz, ok. Każdy ma własne zdanie. Jednak to nie jest obnoszenie się z chorobą. I nigdy nie mów nigdy. Mówię tylko, ze jeśli spyta, powiedz. Przez cukrzycę nie jesteś wcale inny od reszty. Ludzie naprawdę nie patrzą tylko przez pryzmat choroby, to ty tak patrzysz. Myślisz, że zawsze będą tak patrzeć, ale jesteś pewny, ze tak jest? Bo znam wielu, którzy nawet nie pomyśleli, by traktować mnie w ten sposób.
[ Dodano: 31-07-2010, 10:56 ]
A ja myślałam, że tak właśnie było. Dopóki nie spytałam przyjaciółki co myśli
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 31-07-2010, 11:00
Tak a może właśnie CI najwierniejsi przyjaciele nie chcieli Cie urazić i nie powiedzieli po prostu tego co myślą. JA też np z kuzynami nie rozmawiam o tej chorobie ale wiem ze patrzą na mnie w ten sposób było parę przypadków świadczących o tym.,
_________________ Bierz życie takim jakie jest i nie załamuj się...
Ostatnio zmieniony przez anatol92 31-07-2010, 11:01, w całości zmieniany 1 raz
Słodki staż: 11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 18 Dołączyła: 11 Lip 2010 Posty: 799 Skąd: Wrocław/Kyoto
Wysłany: 31-07-2010, 11:02
Ja o to pytałam i ufałam, a jak nie wiedzieli, to pytali. Ja podchodzę z dystansem, więc i oni nie uważają mnie za gorszą, kiedy sama tak nie myślę. Jak się mylą, wyprowadzam z błędu, czasem nawet drastycznie.
Wiele nauczyłam się na tym forum z postępowaniem z cukrzycą
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 31-07-2010, 11:05
No wiesz ja jednak wole polegać na własnych doświadczeniach. Ci co powinni wiedzieć niechaj wiedzą Ci co nie powinni nigdy się tego ode mnie nie dowiedzą.
Mam mój plecaczek zaopatzony w rózne skarby i to mi wystarczy.
_________________ Bierz życie takim jakie jest i nie załamuj się...
Słodki staż: 39 lat
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 55 Dołączyła: 20 Lut 2006 Posty: 3488 Skąd: Katowice
Wysłany: 31-07-2010, 16:26
anatol92 napisał/a:
Mam mój plecaczek zaopatzony w rózne skarby i to mi wystarczy.
Do czasu aż coś Ci się przytrafi i nie będziesz potrafił zareagować, czego Ci oczywiście nie życzę. Życzę natomiast zawsze wyrównanej cukrzycy i wielu wielu lat bez problemów i powikłań.
_________________ Jestem albo mnie nie ma ... Gość
Słodki staż: 05.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 36 Dołączyła: 14 Cze 2010 Posty: 40 Skąd: kujawsko-pomorskie
Wysłany: 31-07-2010, 21:03
Jeden się chwali i wykorzystuje swoją cukrzycę a drugi nic nie gada nikomu opaski nie nosi bo co bo się nie będzie obnosił z chorobą. Jak Kacper zachorował poszłam do wychowawczyni i powiedziałam o co chodzi potem miała trzy tygodnie na przygotowanie (wtedy 3-kl) dzieci na powrót syna. Poszłam z nim na pierwszą lekcje akurat w-f mieli pokazałam insulinę ; glukometr ; Kacper pokazał jak mierzy cukier i jak podaje insulinę z pena . Potem w klasie zwracali uwagę co robi ale wychowawczyni nie kazała mu nigdzie wychodzić. Jak pompę dostał to też pytali , patrzyli ale wiedzieli o co chodzi i jest ok .
matimartyna napisał/a:
Życzę natomiast zawsze wyrównanej cukrzycy i wielu wielu lat bez problemów i powikłań.
przyłączam się anatol92
[ Dodano: 31-07-2010, 21:04 ]
opaski nosi i to dwie
_________________ Mama słodziaka [Kacper 11 lat ] PARADIGM 715
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączyła: 23 Lip 2009 Posty: 329 Skąd: house ;)
Wysłany: 01-08-2010, 00:37
a powiedzcie czy np tacy ratownicy med. jak dostaja nieprzytomnego na ulicy do ratowania, to pierwsze co robią (oprocz jakiechs tam sprawdzan tetena itp) to ogladaja nadgarstki w poszukiwaniu opasek? i portfele:P
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 01-08-2010, 10:34
freyah napisał/a:
Patrzą na Ciebie przez pryzmat cukrzycy- czyli jak? Sorry, ale nie rozumiem
Nie rozumiesz jak się patrzy na kogoś chorego? Tak ze wszędzie strach z nim wyjść że coś może mu się stać akurat jak ja będę przy nim, wiem ze na pewno znowu ktoś napisze to co to za przyjaciel który się nie opiekuje chorym. Nie będę już więcej podawał przykładów bo znowu ktoś napisze że czuje że choroba mnie zniewala a tak nie jest.Po prostu chce być normalnym człowiekiem.Ilu ludzie chodzi po ulicach z dużo gorszymi problemami jak np padaczka, czy zaburzenia krążenia, pracy serca, nadcisnienie, wszystko takie że człowiek nagle może się przewrócić ale jakos nigdy nie widziałem żeby jakiś facet albo kobieta idąc drogą miała na głowie napis ,,Uwaga uwaga zaraz może nastąpić coś złego" Jak już ktoś musi cie ratować to tak czy siak musi zajrzeć do portfela gdzie np jest nr telefonu do domu a nie na opaskę.
[ Dodano: 01-08-2010, 10:35 ]
Priscilla napisał/a:
a powiedzcie czy np tacy ratownicy med. jak dostaja nieprzytomnego na ulicy do ratowania, to pierwsze co robią (oprocz jakiechs tam sprawdzan tetena itp) to ogladaja nadgarstki w poszukiwaniu opasek? i portfele:P
Popieram w 100 %
_________________ Bierz życie takim jakie jest i nie załamuj się...
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 01-08-2010, 12:06
Priscilla napisał/a:
a powiedzcie czy np tacy ratownicy med. jak dostaja nieprzytomnego na ulicy do ratowania, to pierwsze co robią (oprocz jakiechs tam sprawdzan tetena itp) to ogladaja nadgarstki w poszukiwaniu opasek? i portfele:P
Przynajmniej powinni tak robić.. na rękach i na szyi sprawdzać.. bo czy do portfeli by zaglądali to mam wątpliwości.. Ale powiem wam, że w szkole miałam zajęcia z pierwszej pomocy i mówili, żeby sprawdzać czy na nadgarstkach, bądź na jakichś nieśmiertelnikach nie ma jakichś informacji o chorobie..
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączyła: 23 Lip 2009 Posty: 329 Skąd: house ;)
Wysłany: 01-08-2010, 12:30
a jak sprawdzą i nie znajdą nic to tratują cie jak zdrowego tak?
a jak to jest np osoba, ktora ma typ 1 tylko jesczze niezdiagnozowany, ma juz np jakies objawy i w chwili potacenia przez auto cukier 400, i traci przytomnosc? postepowanie bedzie standardowe, dopiuero w szpitalu sobie sprawdza dokladniej i powinno byc mimo wszystko ok
wszyscy maja jakas obsesje z tymi hipo, ale przeciez nikt madry jak sie wybiera "na miasto" na dłuzej nie idzie z cukrem 70 czy 100 i bez zapasu. Ja mam opaske gdzies, wole to potencjalne ryzyko niz okropne uczucie przy kazdym wyjsciu. A ludziom nie mialabym zamiaru tlumaczyc co i jak bez konca. Jest szkola-tam naprawde pownni zaczac wiecej uczyc o takich rzeczach
Słodki staż: 39 lat
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 55 Dołączyła: 20 Lut 2006 Posty: 3488 Skąd: Katowice
Wysłany: 01-08-2010, 12:31
Dla wszystkich, którzy są przeciwnikami noszenia opasek znajdzie się zawsze powód niekoniecznie prawdziwy by tego nie robić. Tak jest np.
Priscilla napisał/a:
ogladaja nadgarstki w poszukiwaniu opasek? i portfele:P
Tak, to ich obowiązek. Wszędzie są ludzie i ludziska i na pewne postawy i tak nie masz wpływu.
anatol92 napisał/a:
Po prostu chce być normalnym człowiekiem
Dla mnie to pokręcone myślenie, bo Ty i prezentujący taką postawę wstydzicie się swojej i innych ludzi chorób. To Wy macie jakiś opór i do końca nie radzicie sobie z problemem cukrzycy w Waszym życiu. Ja tak na to nie patrzę i nigdy się swojej choroby nie wstydziłam, bo jestem takim człowiekiem jak każdy inny człowiek. Kto inaczej myśli to przecież jego problem.
anatol92 napisał/a:
Ilu ludzie chodzi po ulicach z dużo gorszymi problemami jak np padaczka, czy zaburzenia krążenia, pracy serca, nadcisnienie, wszystko takie że człowiek nagle może się przewrócić ale jakos nigdy nie widziałem żeby jakiś facet albo kobieta idąc drogą miała na głowie napis ,,Uwaga uwaga zaraz może nastąpić
Ależ ja nie noszę na głowie żadnych napisów, mam na ręce opaskę. Są opaski o innych napisach niż nasze. Kto chce nosi. Wg mnie szukacie usprawiedliwienia by jej nie nosić ale takie Wasze prawo i niech tak zostanie, proszę tylko by nie pisać, ze noszenie opaski jest czymś niewłaściwym albo wręcz złym.
_________________ Jestem albo mnie nie ma ... Gość
Ostatnio zmieniony przez matimartyna 01-08-2010, 12:33, w całości zmieniany 1 raz
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 01-08-2010, 12:35
Priscilla napisał/a:
a jak sprawdzą i nie znajdą nic to tratują cie jak zdrowego tak?
Raczej tak.. ale to już w naszym interesie leży żeby "coś znaleźli" ..
Ale masz rację, nikt nie wychodzi z niskim cukrem... Ale jeżeli mówimy o ludziach starszych, to może być problem.. Moja babcia [typ II] wczoraj wieczorem miała 40 cukru i wgl wcześniej nie czuła.. coś zaczęła powtarzać i tak jakby straciła jakąś świadomość.. dopiero córka jej zrobiła cukier i dała coś na podniesienie.. i jakby tak jej spadł gdzieś na ulicy ?
Słodki staż: 2 lata
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 34 Dołączyła: 24 Lut 2010 Posty: 1293 Skąd: kujawsko-pomorskie
Wysłany: 01-08-2010, 14:02
Czy noszenie opaski pomoże?
Może pomóc.
Czy noszenie opaski zaszkodzi?
Nie.
_________________ Paradigm 722; Quick-set; MiniLink; Contour TS & LINK
Nie znam się na cukrzycy, znam tę chorobę tylko na jednym przypadku malutkiego dziecka (Karolina - 3,5 roku)
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 01-08-2010, 15:10
Bez obrazy ale piszecie mi ze ja mam kompleks na punkcie cukrzycy.Nie mam żadnego kompleksu. Dam wam przykład. Ktoś kto stara się normalnie żyć, uprawia dużo sportu i ruchu, stara się zdrowo odżywiać, nie nosi opasek, nie ma pompy insulinowej tylko używa penów, mierzy cukier koło 10 razy dziennie, chodzi na kontrole, nie myśli o tym podczas normalnego życia np. w pracy, w szkole, podczas spotkania z kolegami, nie nosi opaski ani żadnych znaczników choroby. Czy ktoś kto nosi opaskę, ciągle kalkuluje ile wymienników może zjeść a ile będzie już za dużo, czy wy nie zauważyliście jednej rzeczy? Jak ta choroba was bardzo zniewala, mówicie mi że ja jestem zniewolony przez to. Jak słyszę takie poglądy to zaraz przypomina mi się film Patch Adams, kto nie widział zapraszam do obejrzenia.
PS. Jakby się coś stało to tłum ludzi będzie tylko patrzył co się z wami dzieje, może ktoś zadzwoni po pomoc.Nikt was nie ruszy choćby mieliście nawet cztery opaski na nogach. Podam po raz kolejny przykład mojego kolegi cukrzyka. Któremu podczas hipoglikemii i to nie hipoglikemi 60, czy 50 tylko cukier mu spadł do poziomu 29 albo poniżej tego nie pomógł nikt ludzie dzwonili po policje bo myśleli że koleś jest jakiś dziwny. Jakby nie pomoc kolegi to nie wiem co by się stało. No ale tak cudowne opaski by zadziałały.
_________________ Bierz życie takim jakie jest i nie załamuj się...
Słodki staż: IX 2008r.
Leczenie: Peny
Wiek: 17 Dołączyła: 24 Kwi 2009 Posty: 379 Skąd: z miasta:)
Wysłany: 01-08-2010, 16:43
anatol92 napisał/a:
Bez obrazy ale piszecie mi ze ja mam kompleks na punkcie cukrzycy.Nie mam żadnego kompleksu. Dam wam przykład. Ktoś kto stara się normalnie żyć, uprawia dużo sportu i ruchu, stara się zdrowo odżywiać, nie nosi opasek, nie ma pompy insulinowej tylko używa penów, mierzy cukier koło 10 razy dziennie, chodzi na kontrole, nie myśli o tym podczas normalnego życia np. w pracy, w szkole, podczas spotkania z kolegami, nie nosi opaski ani żadnych znaczników choroby. Czy ktoś kto nosi opaskę, ciągle kalkuluje ile wymienników może zjeść a ile będzie już za dużo, czy wy nie zauważyliście jednej rzeczy? Jak ta choroba was bardzo zniewala, mówicie mi że ja jestem zniewolony przez to. Jak słyszę takie poglądy to zaraz przypomina mi się film Patch Adams, kto nie widział zapraszam do obejrzenia.
Podam po raz kolejny przykład mojego kolegi cukrzyka. Któremu podczas hipoglikemii i to nie hipoglikemi 60, czy 50 tylko cukier mu spadł do poziomu 29 albo poniżej tego nie pomógł nikt ludzie dzwonili po policje bo myśleli że koleś jest jakiś dziwny. Jakby nie pomoc kolegi to nie wiem co by się stało. No ale tak cudowne opaski by zadziałały.
A ja Ci po raz któryś z kolei odpowiem, że to Ty jesteś zniewolony - właśnie przez to ciągle zapominanie na siłę o cukrzycy sprowadza Cię do tego, że CHCESZ ŻYĆ jak zdrowy człowiek, ale sorry - NIE JESTEŚ ZDROWY i nie chcesz tego zaakceptować. Trudno powiedzieć sobie prawdę w oczy, a Ty chcesz to ukryć gdzieś głęboko. Więc powtarzam Ci: NIE JESTEŚ ZDROWY, ale możesz zrobić tak, by żyć normalnie z cukrzycą. Twoje jednak starania się o tę normalność, prowadzą do całkiem błędnego kalkulowania, gdyż to Ty, nie Twoja przyszła dziewczyna, nie koledzy, tylko TY TRAKTUJESZ CUKRZYCĘ JAKO COŚ ZŁEGO. Dlatego nie dziwię się, że osoba, z którą będziesz chodził czy coś w tym stylu, będzie Cię tak traktować, mimo że na siłę zgrywasz twardziela, a w środku widać właśnie co jest. Śmieszą mnie takie zachowania, ŚMIESZĄ.
Poza tym:
-co masz do pompy insulinowej, przepraszam Cię bardzo?
- ile Ty masz lat? 18? Phi, tyle to bym Ci w życiu nie dała, a nawet dzieci potrafią lepiej się zachowywać niż Ty.
-okej, przytoczyłeś jeden przykład, przytocz 10, 20, 30, 1000, zobaczymy wtedy, czy naprawdę warto czy nie warto nosić opasek. Pobaw się w statystyki, skoroś taki mądry.
- i nie chwal się swoim stażem, że chorujesz JUŻ 1,5 roku, chorujesz DOPIERO 1,5 roku muszę Cię niestety uświadomić, to nawet ja dłużej choruję, a nie obnoszę się z tym, jestem młodsza.
-nie ma nic złego w tym, że chcesz normalnie żyć, uprawiać sport, ale jakie głupoty piszesz we "Wzroście przy cukrzycy" czy jak ten temat się nazywa, teraz sobie nie przypomnę. Chcesz widopcznie być zwyklym mięśniakiem i tyle. Twoim celem jest być przypakowanym gigantem i tyle, a nie dbać o swoje zdrowie. Jeju, znowu mnie uniosło i znowu wielgachne cytowanie, ale w sumie chodziło mi o całą wypowiedź.
-skonkretyzuj "takie poglądy" zamiast odsyłać nas do jakiegoś filmu. Widocznie masz problemy w konkretyzowaniu czegokolwiek, raz piszesz tak, raz siak.
Ech...
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 01-08-2010, 17:08
pinczerka, po pierwsze trochę stonuj po się zapowietrzysz i uniesiesz się aż za bardzo. Co do tych twoich argumentów, nie zgrywam twardziela, w ani jednym moim słowie nie można wywnioskować ze tak uważam, spytałem się tylko o wzrost i tylko jedna osoba mi umiała udzielić konkretnej odpowiedzi. Gdy spotykam się z kolegami to nikt nie jest w stanie zauważyć co mi jest, nieraz miałem z nimi nawet wypady na cały dzień, i po powrocie wszystko było okej.Wiem ze cukrzyca jest zła, to akurat wie każdy.Mówię tylko o tym że nauczyłem się z tym żyć, bo można normalnie żyć z tą chorobą, jeśli ty uważasz inaczej to już twój problem.Będę się starał żyć jak normalny człowiek i żadna siła tego nie zmieni, los i życie mnie już tak ukształtowało.
-nie mam nic do pompy, ale np mnie na nią nie stać.
-twoje wypowiedzi też świadczą o nie kompetencji, nie wiek jest najważniejszy,
-przytoczyłem jeden przykład za to konkretny i wzięty z życia i doświadczeń, ty póki co nie podałaś ani jednego konkretu z własnych doświadczeń
-przykro mi że chorujesz tak długo, każdy z nas z każdym dniem ma coraz dłuższy staż i nabywa nowych doświadczeń
-w tym punkcie zaprzeczasz sobie dalszą wypowiedzią , bo skoro uprawiam sport to raczej dbam w ten sposób o zdrowie jak nie umiesz udzielić mi porady to po prostu nie odpisuj mi jak nic na ten temat nie wiesz,
-przedstawione powyżej argumenty posłużyły mi do skonkretyzowania "takich poglądów"
_________________ Bierz życie takim jakie jest i nie załamuj się...
Słodki staż: 11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 18 Dołączyła: 11 Lip 2010 Posty: 799 Skąd: Wrocław/Kyoto
Wysłany: 01-08-2010, 17:15
Ale ty drzesz koty, ale zastanów się nad tym, co sądzisz, bo myśleć, że cukrzyca jest zła całe życie nie można, spróbuj akceptować, a nie uczyć się żyć w tajemnicy.
Jeszcze jedno- nie stać cię na pompę, to napisz do LC Heart.
Uparty jak osioł, to do niczego nie prowadzi
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 01-08-2010, 17:20
Nie kłócę się ale musiałem odpowiedzieć. Na tą pompę to już chyba jestem za duży.A co do tego życia nie będę po raz enty powtarzał jedno i to samo.Nie jestem uparty po prostu mam swoje zdanie, to samo można powiedzieć o innych którzy stoją przy swoich racjach.
[ Dodano: 01-08-2010, 17:22 ]
Moje peny są dobre, dzięki nim mogę w pełni kontrolować cukrzyce.
_________________ Bierz życie takim jakie jest i nie załamuj się...
Słodki staż: 11.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 18 Dołączyła: 11 Lip 2010 Posty: 799 Skąd: Wrocław/Kyoto
Wysłany: 01-08-2010, 17:29
Za duży na pompę? Chyba żartujesz... Te poglądy kiedyś sprawią, że możesz żałować. Zależy od racji, które są właściwe, a które aż dziwne. Tłuczesz to samo i nie słuchasz, ale jak mówię- obyś nie żałował w przyszłości.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączyła: 23 Lip 2009 Posty: 329 Skąd: house ;)
Wysłany: 01-08-2010, 17:50
pozwólcie każdemu mieć swoje zdanie, ok? Nie przekonujcie na siłę. Każdy jest inny, każdy inaczej "to" traktuje, naprawdę. Wazne zeby czuc sie w porzadku samym z sobą. Tak, cukrzyca to cholerne zniewolenie, i nie ma innego uwolnienia niz udawanie zdrowego, tak dla siebie, nie na pokaz. No chyba ze ktos umie sie pogodzic tak ot-to podziwiam. Jeśli ktoś dzięki opasce czuje się bezpieczniej, to super.
A czy cukrzyca jest raz na całe życie, to jeszcze może się okazać. Firmy farmaceutyczne i lekarze na pewno by chcieli, dla nich to święta mantra i żyła złota.
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 01-08-2010, 18:43
ayumi napisał/a:
Tłuczesz to samo i nie słuchasz, ale jak mówię- obyś nie żałował w przyszłości.
No tłuczę jak to ujęłaś według moich pogladów, ty też tłuczesz jedno i to samo.
[ Dodano: 01-08-2010, 18:45 ] Priscilla, zgadza się że każdy ma swój pogląd na sprawę. Kto wie czy na całe życie, z drugiej strony ten co wymyśli na to lekarstwo będzie miał kupe forsy.
_________________ Bierz życie takim jakie jest i nie załamuj się...
Słodki staż: 19.11.2009
Typ cukrzycy: Typ 2
Leczenie: Peny
Wiek: 59 Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 323 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-08-2010, 19:13
Widzę, że spór o opaski rozgorzał na całego. Co wypowiedż to ciekawsza. Zwłaszcza ostatnie zdanie Priscilli o firmach farmaceutycznych i lekarzach. O przysiędze Hipokratesa, którą składają zarówno lekarze jak i farmaceuci jakoś się zapomniało? Że oba zawody mocno " podupadły " w ostatnich latach to też fakt ale ciut inna sprawa.....
Póki co mówimy o opaskach. Nie bedę ukrywał, że bardzo mi się spodobało to co dzisiaj napisałaś zielona o 14:02. Trafiłaś w samo sedno
Kilka dni temu wpadła do mnie na pogaduchy psiapsióła. Znamy się od lat. Siłą rzeczy padło pytanie o moją chorobę. Zacząłem opowiadać, trochę użalać się nad mym smętnym losem gdy nagle mnie coś natchnęło: pokazałem rękę z opaską i z głupia frant zapytałem: czy wiesz co to jest? Po co ją noszę? Co jest tam napisane? Kobietę zamurowało. " Nie wiem ". " I wiesz - nigdy mi to nie przyszło do głowy"..... Ośmielam się twierdzić, że nie nie Jej pierwszej i ostatniej.
Piszemy, mówimy o opaskach. Padają argumenty za i przeciw. Nad każdym z nich pochylmy się z pokorą. Padają pytania o reakcję, reakcje innych. A my sami? Noszę opaskę z nadzieją, że gdy przyjdzie co do czego to ktoś mi pomoże. Lecz czy przypadkiem nie zapomniałem, ja sam o " Tym Innym ? Wyobrażmy sobie oto nie całkiem hipotetyczną sytuację: idziemy sobie beztrosko gdy nagle widzimy grupkę ludzi otaczających leżącego człowieka. Podchodzimy, spostrzegamy na Jego ręku znajomą opaskę i co???? Wiemy,że ma cukrzycę lecz co dalej? Załóżmy też, że mamy przy sobie glukometr i saszetkę 1WW. Czy potrafię szybko i skutecznie zareagować? Jako diabetyk wiem tylko, że trzeba coś zrobić. Konkretnie! Wezwanie lekarza nie podlega dyskusji. Czy to jednak wszystko. Czy możemy zrobić coś jeszcze? Czy wreszcie zwyczajnie nie spanikujemy? Łatwo się to pisze lecz rzeczywistość bywa bardziej brutalna. Z tego co zapamiętałem od zaprzyjażnionego lekarza to, pomijam wezwanie karetki, powinno się delikwentowi ( zauważcie jak to ładnie zabrzmiało : delikwentowi ) zmierzyć poziom cukru, zapisać wynik i godzinę pomiaru nawet na jego ręku i podać ( przy stwierdzeniu hiopo !!! )coś słodkiego. Gdy biedak jest choć odrobinę przytomny to może zdoła coś przełknąć, jeśli nie - można spróbować delikatnie rozprowadzić słodycz w jamie ustnej ( zwłaszcza pod językiem ). Co robić przy hiper? Nie wiem Oto jest pytanie
_________________ Ged
Ostatnio zmieniony przez Ged 01-08-2010, 19:16, w całości zmieniany 1 raz
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączyła: 23 Lip 2009 Posty: 329 Skąd: house ;)
Wysłany: 01-08-2010, 20:13
jestem cięta na wpsomniane tematy, bo tak naprawde cholera wie jak i czy pojdzie postep
z checia przeznacze kupe kasy zeby ktos mnie wyleczyl raz a skutecznie, i zebym nie musiala zyc ze swiadomoscia mozliwosci powiklan, i co dzien starac sie o dobre cukry, bez wzgledu czy chce mi sie w ogole wstac, czy nie......i jak tu sobie np pozwolic na depresje czy cos? ze np nie wstane i nie zjem, nie bede mierzyc i jesc przez pare dni? nie da sie. Niewolnicwto albo podpsianie wyroku smierci na siebie.
To byloby prawdziwe leczenie, a nie cmienie leczeniem i robienie na tym interesu. I utrzymywanie kogos w stanie chorobowym, z ktorego moglby wyjsc, tylko po to zeby iles osob dzieki temu mialo luksusowe łatwe zycie. Fair?
no i tak jak napisal Ged-chuba troche przecenia sie te opaski. Jedyne co to tyle ze ktos kto bedzie informowal pogotowie moze wspomniec o cukrzycy, przynajmniej tyle beda wiedziec na wstepie.
A jakbym widziala nieprzytomnego cukrzyka, to chyba najpierw bym jednak podala cos slodkieo, przynajmniej troszke na poczatek, potem mierzyla. No chyba ze mam gluk w rece akurat i mozemy to zrobic ekspresowo. Bpo m,niej chyba zaszkodzi jesli dam komus pol kostki niz jak nie zdaze nic podac...
A poza tym, dlaczgo taka info nie moze byc w sposob bardziej dyskretny, w innym miejscu nie wiem moze jakis znaczek i gdyby sie cos dzialo to tam by kazdy patrzyl. Czy to musi byc takie znakowanie jak w fabryce? No ale jesli komus to nie przeszkadza to zazdroszcze podejscia:P
[ Komentarz dodany przez: matimartyna: 03-08-2010, 20:59 ] Offtop przeniesiono do Hyde Parku
Słodki staż: 10.01.2009
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 31 Lip 2010 Posty: 102 Skąd: Śląsk
Wysłany: 04-08-2010, 12:47
Priscilla napisał/a:
To byloby prawdziwe leczenie, a nie cmienie leczeniem i robienie na tym interesu. I utrzymywanie kogos w stanie chorobowym, z ktorego moglby wyjsc, tylko po to zeby iles osob dzieki temu mialo luksusowe łatwe zycie. Fair?
No jest trochę w tym racji podobnie było chociażby z grypą zarówno ptasią jak i świńską, straszono i nagłaśniano bardziej niż sytuacja tego wymagała a koncerny farmaceutyczne zbijały kokosy.
Priscilla napisał/a:
A poza tym, dlaczgo taka info nie moze byc w sposob bardziej dyskretny, w innym miejscu nie wiem moze jakis znaczek i gdyby sie cos dzialo to tam by kazdy patrzyl. Czy to musi byc takie znakowanie jak w fabryce? No ale jesli komus to nie przeszkadza to zazdroszcze podejscia:P
No właśnie, ja też nie chce nie wiem przy każdym odsłonięciu ręki przy ludziach gdy obojętnie co robię żeby zaraz wszyscy wiedzieli co i jak. Tylko teraz pytanie gdzie taki znaczek umieścić, w portfelu jest ok, ale gdzie jeszcze?
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 05-08-2010, 09:24
Moja bransoletka wygląda tak : http://fotoo.pl/hosting-z...cn1348.jpg.html
Jak jest na ręce, to się wcale nie odznacza.. Napisu nie widać, dopiero jak się z bliska popatrzy, także nie "świece cukrzycą" Koledzy myśleli że to bransoletka z Nike ...
Słodki staż: 19.11.2009
Typ cukrzycy: Typ 2
Leczenie: Peny
Wiek: 59 Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 323 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-08-2010, 11:05
dusia-x3 napisał/a:
Moja bransoletka wygląda tak : http://fotoo.pl/hosting-z...cn1348.jpg.html
Jak jest na ręce, to się wcale nie odznacza.. Napisu nie widać, dopiero jak się z bliska popatrzy, także nie "świece cukrzycą" Koledzy myśleli że to bransoletka z Nike ...
Słodki staż: 01.08.2006
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 24 Dołączyła: 12 Cze 2007 Posty: 1201 Skąd: z domu
Wysłany: 05-08-2010, 18:26
dusia-x3, bardzo ładna. Ja chyba też się zaopatrzę w coś takiego, bo szczerze mówiąc mam już dość noszenia niebieskiej opaski... która do niczego mi nie pasuje.
_________________ T1 od sierpnia 2006
Pompa insulinowa od 6 czerwca 2007
Słodki staż: od 2000r.
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 13 Dołączyła: 18 Lis 2009 Posty: 922 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 05-08-2010, 18:41
wojtas71 napisał/a:
dusia-x3, piękna biżuteria z drugiej strony grupa krwi rozumiem ?
(jedyny minus to "metal" od którego zimno )
Przyznam się bez bicia, że nie wiem jaką mam grupę krwi Ale przy następnych badaniach [październik] jak się uda, to poproszę o sprawdzenie
A z drugiej strony jest pusto.. bo to taka blaszka jest z przodu, z a drugiej strony jest takie wgłębienie i tam nie da rady nic napisać..
Dzięki za miłe słowa o bransoletce, przekaże jej A nie czuje, żeby było mi on niej zimno ..
A pomysł z tego typu informacją wpadł mi nagle , bo te wszystkie kolorowe, silikonowe , tak jak Magda mówisz, często do niczego nie pasują... Srebro pasuje do wszystkiego
Ostatnio zmieniony przez dusia-x3 05-08-2010, 18:43, w całości zmieniany 1 raz
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 05-08-2010, 18:51
dusia-x3 napisał/a:
...A pomysł z tego typu informacją wpadł mi nagle ...
pomysł fajny, bransoletka też!
zimno w zimę poczujesz może trochę...
pzdr
pawelarc
(grawerowanie grupy krwi sensu natomiast nie ma..., ale poznać grupę warto!)
pzdr
p.
Słodki staż: 1977
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 943 Skąd: Mazowsze
Wysłany: 05-08-2010, 19:35
pawelarc napisał/a:
zimno w zimę poczujesz
pawelarc napisał/a:
grawerowanie grupy krwi sensu natomiast nie ma
To tylko 2 z bardzo wielu przykładów dość osobliwej dla jęz. polskiego składni jaką stosujesz na forum ... By nie być offtopic pytanie zadam tu ... Przyznam szczerze, że trudno jest mi się do niej przyzwyczaić ... Nie oznacza to oczywiście, że mi ona przeszkadza ...
_________________ 'Błyski szczegółów składają się na światło prawdy' ! Gość, tu obejrzysz to co już pokazywałem na Forum i sporo więcej!
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 06-08-2010, 05:51
Wienio1 napisał/a:
...dość osobliwej dla jęz. polskiego składni jaką stosujesz na forum...
dzięki temu jak bym coś napisał, a podpisać się zapomniał i avatara wywalił, wiedziałbyś, że to ja napisałem!
niejako cieniutko kontynuując twój off, mnie osobiście porażają błędy ortograficzne i wypowiedzi, w których sensu dopatrzyć się nie da...
do całej reszty typu "używotnienia" nieżywotnych itp już się przyzwyczaiłem...
koniec off!
pzdr
pawelarc
Słodki staż: 1996
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Peny
Wiek: 45 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 2273 Skąd: polska
Wysłany: 06-08-2010, 08:11
Wienio1 napisał/a:
... a opaskę podobną do tej prezentowanej przez dusię ... kupię ...
zastanów się nad "nieśmiertelnikami" ze stosowną informacją... bardziej męskie zdecydowanie i, jeśli sensownie się zrobi, widoczne!
i zajrzyj do tych "śmiesznych..."
pzdr
pawelarc
Wiek: 37 Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 2 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 06-08-2010, 12:01
Opaski z napisem Mam cukrzycę. Jeśli zemdlałem wezwij lekarza. są w Częstochowie na Dźbowie w aptece przy Kopalnianej 4 w przychodni Euro Medicus. Opaskę dostaje się za darmo przy realizacji większej recepty ( ja dostałem za 2 op Insulatardu i 4 op pasków i trochę sioforów).
Paski do wszystkich glukometrów są tam za 1 grosz.
Humuliny, Gensuliny i Insumany za 1 grosz.
Insulatard,Mixtardy i Actrapid za 7,90 zł
Novomixy i Novorapidy 28,90 zł.
Ale mają fajną promocję za każde wzięte opakowanie pasków insulina jest tańsza o 1zł lub 1,5 zł. zależy od rodzaju pasków. Za moje 4 op IXelów było o 6 zł taniej, więc Insulatard mi wyszedł za 4,90 zł.
Magisterka mi mówiła, że jak się bierze u nich paski to za każde op. dostaje się kupon zniżkowy na insulinę. Opłaca się, bo paski i tak mają darmo
Typ cukrzycy: Typ 2
Leczenie: Tabletki
Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 84 Skąd: stargard szczeciński
Wysłany: 09-08-2010, 21:30
hmmm to drogie koleżanki takie napisy na bransoletkach mogą stać się hitem sezonu a samo noszenie może być trendy pod warunkiem ze nie znudzi się wam noszenie tej biżuterii
Słodki staż: 2 lata
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 34 Dołączyła: 24 Lut 2010 Posty: 1293 Skąd: kujawsko-pomorskie
Wysłany: 09-08-2010, 21:34
doktorek1777 napisał/a:
może być trendy pod warunkiem ze nie znudzi się wam noszenie tej biżuterii
Znudzi się tym, dla których to jest tylko biżuteria.
_________________ Paradigm 722; Quick-set; MiniLink; Contour TS & LINK
Nie znam się na cukrzycy, znam tę chorobę tylko na jednym przypadku malutkiego dziecka (Karolina - 3,5 roku)
Słodki staż: 2 lata
Typ cukrzycy: Typ 1
Leczenie: Pompa
Wiek: 34 Dołączyła: 24 Lut 2010 Posty: 1293 Skąd: kujawsko-pomorskie
Wysłany: 09-08-2010, 21:41
doktorek1777 napisał/a:
ta biżuteria
Jeśli ktoś to traktuje jako biżuterię to niech garderobę zmieni pod kolor opaski
_________________ Paradigm 722; Quick-set; MiniLink; Contour TS & LINK
Nie znam się na cukrzycy, znam tę chorobę tylko na jednym przypadku malutkiego dziecka (Karolina - 3,5 roku)
Typ cukrzycy: Typ 2
Leczenie: Tabletki
Dołączył: 25 Lip 2010 Posty: 84 Skąd: stargard szczeciński
Wysłany: 09-08-2010, 21:48
supergirl napisał/a:
dusia-x3, bardzo ładna. Ja chyba też się zaopatrzę w coś takiego, bo szczerze mówiąc mam już dość noszenia niebieskiej opaski... która do niczego mi nie pasuje.
no nie wiem co na to koleżanka jak znajdzie nasze posty zapewne sie wypowie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach