To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.mojacukrzyca.org
Forum portalu mojacukrzyca.org

Spotkania słodkich, zjazdy, szkolenia - Spotkanie diabetyków "Moja Cukrzyca" w Bukowinie

jaculinek - 11-05-2006, 11:50

Co byście nie gadali, to na pewno było super.
Zdjęcia fajne , krajobrazy urocze, ale i tak nie oddają zapewne atmosfery tego wyjazdu.
Co do błocka, to faktycznie mieliście kilka utrudnień (widząc na zdjęciach) ale coś za coś. Gdyby była lepsza pogoda, to moglibyście zażyć kąpieli błotnych :-lol
tylko z umiarem aby nie zamienić się w żaby..... re re kum kum, re re kum kum.
Takie kapiele podobno czynią cuda na skórę tak więc mielibyście wyjazd połączony z wizyta w "salonie SPA" :-P ojojoj powiało luxusem ;-)

Może kiedys też sie skuszę na taki wyjazd ..... albo Jacuś, chociaż na to bym nie liczyła z uwagi na dość odległy przedział wiekowy :-P :-P

Kurcze, ale Wam zazdroszczę (pewnie nie tyko ja :-) ), pomimo tych "utrudnień i braku wygód" o których napisał wolfik hehehehehehe

Anonymous - 11-05-2006, 17:19

Faaaaaaaaaaaaaaaajnie mieliscie :)
Anonymous - 11-05-2006, 17:47

jaculinek napisał/a:

Kurcze, ale Wam zazdroszczę (pewnie nie tyko ja :-) ), pomimo tych "utrudnień i braku wygód" o których napisał wolfik hehehehehehe


Juuureeeek tu normalnie sami desperados twardziele i wogole niezniszczalne ludzie sa, jakby wiedzieli cosmy przeszli toby tak nie gadali ja do tej pory do psychologa chodze :P

Ale widac ze nastepnym razem to trzeba nie do Bukowiny a na survival jechac z taka ekipa bo inaczej wrazen nie beda mieli

Maczety w dłon

[ Dodano: 11-05-2006, 16:50 ]
fiołek napisał/a:
a w ostatni dzień ktoś nam sprywatyzował SZPROTKI- taki luxus noooooo.. :-lol


Ty skad wyscie szprotki wzieli ?? chyba z przemytu bo w Białce nie pływały w jeziorze czorsztyńskim tez nie a napewno mi nie wmowisz ze do GS-u rzucili

Anonymous - 11-05-2006, 20:15

survival to ja Ci mogę zrobić koło domu ;)
wolfik napisał/a:
chyba z przemytu bo w Białce nie pływały

bo szprotki przyjechały z ukrainy razem z wielkim psem z czerwoną kokardką w bagażniku.. ;]

p.s. tych prywatnych zdjęć lepiej nie pokazywać, to NASZ SKARB 8-)

Hipcia - 11-05-2006, 23:30

Jejku... poznaję zamek w Niedzicy :-D i zaporę też! Byłam tam 7 lat temu na wycieczce klasowej. To był mój pierwszy wyjazd z cukrzycą. Bazę miałam w Nowym Targu i stamtąd różne wypady, m.in. właśnie na zamek Dunajec :-) Tam jest po prostu cudnie!!!

Pamiętam też z tej wycieczki szczyt "Trzy Korony" (nad Dunajcem). Byliście gdzieś tam w okolicach? Przed wyjazdem przeczytałam wcześniej w jakiejś książce, że nie można wspinać się cukrzykom po górach - a że byłam świeżutka z tym wszystkim to brałam to bardzo bardzo serio :-lol I jak stanęłam pod tą górą to powiedziałam, że tam nie wejdę!!! Oczywiście, z pomocą mojej wychowawczyni, zmieniłam zdanie :-) Poleciałam szybko do sklepu po pieguski, a w plecaku miałam jeszcze chyba z 3 paczki Petit Beurre i zaczęłam się wdrapywać. I weszłam na szczyt, nawet jako jedna z pierwszych (tu się pochwalę) i jak zobaczyłam Dunajec w dole, te wszystki widoki to byłam tak bardzo szczęśliwa... Tego się nie da opisać. To było takie moje małe zwycięstwo :-) A ciastek miałam dosyć na 3 miesiące, bleeee :-lol I zawsze kiedy mam jakiś dołek to przypominam sobie tę sytuację, zbieram siły i "wdrapuję się na górę". Historia w sumie banalna, nic takiego specjalnego, ale wtedy to było wielkie przeżycie... No i Wasze zdjęcia przypomniały mi tamten wyjazd :-D Ojć, ale się rozpisałam.

PS. A przed tym zamkiem dalej jest znak ostrzegawczy, że w zamku są duchy? :-D

Anonymous - 12-05-2006, 16:46

HipciaGlikcia napisał/a:

Pamiętam też z tej wycieczki szczyt "Trzy Korony" (nad Dunajcem). Byliście gdzieś tam w okolicach?


Niestety nie bylismy bo to byl wypad taki na niecaly jeden dzien i to z zalozeniem braku wspinaczki natomiast pogoda tez nie byla az tak rewelacyjna by kusic sie na spływ Dunajcem chociaz jest to atrakcja godna uwagi wiem bo mialem rok temu okazje :) )

HipciaGlikcia napisał/a:
Przed wyjazdem przeczytałam wcześniej w jakiejś książce, że nie można wspinać się cukrzykom po górach -


To nie tak ze nie mozna sie wspinac. Wspinac sie mozna tylko schodzic w dol nie mozna :-P Swoja droga niektore ksiazki chyba jednak powinno sie palic no chyba ze tam pisalo ze nie wolno sie wspinac samopas no ale takich rzeczy w pojedynke nigdy nie powinno sie robic bo gory sa piekne ale czasem potrafia psikusa sprawic i pomocna dlon sie przydaje wtedy.

HipciaGlikcia napisał/a:
Oczywiście, z pomocą mojej wychowawczyni, zmieniłam zdanie :-)


Madra kobieta widac ze to nie ona pisala te bzdety w ksiazce :) ) Swoja droga musiala byc swietna skoro wiedziala jak podejsc do osoby chorej na cukrzyce z wielu wypowiedzi ktore czytam wylania sie obraz wrecz odwrotny jesli chodzi o nauczycieli.

HipciaGlikcia napisał/a:
I zawsze kiedy mam jakiś dołek to przypominam sobie tę sytuację, zbieram siły i "wdrapuję się na górę". Historia w sumie banalna, nic takiego specjalnego, ale wtedy to było wielkie przeżycie... No i Wasze zdjęcia przypomniały mi tamten wyjazd :-D Ojć, ale się rozpisałam.


Nono byle zdala od przepasci :) ) podobno dawniej z 3 koron ludzie "masowo" rzucali sie w dol przynajmniej tak opowiadal flisak. ale nie proponuje takiej rozrywki ani w znaczeniu doslownym ani w przenosni. A w historii nie ma nic banalnego tez kocham Niedzice i jej okolice a poza tym licza sie przezycia zwiazane z historia a nie koniecznie ona sama.


HipciaGlikcia napisał/a:
PS. A przed tym zamkiem dalej jest znak ostrzegawczy, że w zamku są duchy? :-D


Hyhy jest jest pewnie ze jest i ja tam nadal wierze ze nie stoi bez powodu :) )

[ Dodano: 12-05-2006, 15:48 ]
moon_light:) napisał/a:
bo szprotki przyjechały z ukrainy razem z wielkim psem z czerwoną kokardką w bagażniku.. ;]


Mowilem ze z przemytu a co do tego czegos z czerwona kokarda ja nadal mam watpliwosci czy to byl pies czy niedzwiedz

Juras - 12-05-2006, 18:33

fiołek napisał/a:
a w ostatni dzień ktoś nam sprywatyzował SZPROTKI- taki luxus noooooo..

Proponuję powołać komisję ds. zniknięcia puszki szprotek. To tak w ramach "taniego państwa" ;-) Może zajmie się tym nowy minister gospodarki morskiej? ;-)

fiołek napisał/a:
A niby "U Jurasa" byliśmy... ;)

Juras spoko koleś ;-) . Pozdrawiam p. Jerzego, żonę i syna Wojciecha, który nas godnie przyjął i przedstawił gdzie mamy zamieszkać :-lol (bo rodziców nie było :-P ).

jaculinek napisał/a:
Co do błocka, to faktycznie mieliście kilka utrudnień (widząc na zdjęciach) ale coś za coś.

Kilka utrudnień 8-) ? Mało co, abym życie stracił :-| . I kto by prowadził Moją Cukrzycę? ;-) No kto? :-lol

wolfik napisał/a:
nie gadali ja do tej pory do psychologa chodze :P

Chodzisz? Przecież Ty jesteś pod stałą opieką psychologa! :-) Masz go (ją) u siebie w domu 8-)

wolfik napisał/a:
Mowilem ze z przemytu a co do tego czegos z czerwona kokarda ja nadal mam watpliwosci czy to byl pies czy niedzwiedz

Może słodcy forumowicze pomogą rozpoznać tego gada, ups... ssaka :-lol .


fiołek - 12-05-2006, 18:54

j.magiera napisał/a:
Może słodcy forumowicze pomogą rozpoznać tego gada, ups... ssaka .
Hehehehehe :-lol ja poznaję! Psiak wanted?;) Zarzut sprywatyzowania szprotek.. Plus ja wnoszę jeszcze skargę;) Idąc w nocy do toalety przestraszyłam się nie na żarty, gdy leżał na schodach w ciemności;)
wolfik napisał/a:
a co do tego czegos z czerwona kokarda ja nadal mam watpliwosci czy to byl pies czy niedzwiedz
Dobre powiem Ci pytanie, dobre;)
j.magiera napisał/a:
Juras spoko koleś . Pozdrawiam p. Jerzego, żonę i syna Wojciecha
a Juras Junior zjadł Piotrkowi pomidorową;)

.. i tak to wyglądało drodzy forumowicze:P
Ktoś się pisze na kolejny wyjazd z nami?;)

Ewelinka - 12-05-2006, 20:53

j.magiera napisał/a:
I kto by prowadził Moją Cukrzycę? No kto?

Pewnie nikt tak dobrze ... (ale podlizówka ;-) )

fiołek napisał/a:
Ktoś się pisze na kolejny wyjazd z nami?;)

A pewnie, tylko może tereny bardziej na północ :-D

Kasia16 - 12-05-2006, 21:07

Ja sie piszę jak będziecie na Mazurach lub nad Morzem :-D
Anonymous - 12-05-2006, 21:31

A ja jak na ksiezycu. Takie rzeczy to tylko w erze wam dadza. Ja nad morze wkazdym razie nie jade bo nie lubie
fiołek - 12-05-2006, 21:39

Ewelinka napisał/a:
fiołek napisał/a:
Ktoś się pisze na kolejny wyjazd z nami?;)

A pewnie, tylko może tereny bardziej na północ
Ja tam mogę jechać nawet do burkina faso;)
No to ok, wbijamy się do Gdańska albo Szczytna :-P
p.s. Tak po cichutku to marzyło mi się morze i mazury tego lata;)

Hipcia - 12-05-2006, 23:56

wolfik napisał/a:
Madra kobieta widac ze to nie ona pisala te bzdety w ksiazce :) ) Swoja droga musiala byc swietna skoro wiedziala jak podejsc do osoby chorej na cukrzyce z wielu wypowiedzi ktore czytam wylania sie obraz wrecz odwrotny jesli chodzi o nauczycieli.

Oj tak, cudowna kobieta! Można było nawet przyjść do niej do domu. Jest stworzona do pracy z młodzieżą.

fiołek napisał/a:
Ktoś się pisze na kolejny wyjazd z nami?;)

Ja, ja, ja!!!!!!!!!!! Jadę z Wami :-D

fiołek napisał/a:
No to ok, wbijamy się do Gdańska albo Szczytna

No to czekamy :-P Tylko co z wolfikiem, jak morza nie lubi... :-lol

gosiammm - 13-05-2006, 17:29

fiołek napisał/a:
Ktoś się pisze na kolejny wyjazd z nami?;)

Ja się pisze oczywiście na wyjazd i to jak najszybciej!!! Wakacje się zbliżają trzeba planować!!! W góry, nad morze lub mazury mi tam obojętnie:-)
Zdjęcia śliczne, zazdroszcze wam tego wyjazdu do Bukowiny!! Bo ja cały weekend majowy w domku spędziłam :-cry
HipciaGlikcia napisał/a:
Oczywiście, z pomocą mojej wychowawczyni, zmieniłam zdanie
Fajną miałaś wychowawczynie, tylko pozazdrościć, a ja wciąż tęsknie za górami i się odwarzyć nie mogę, żeby jechać z tą moją cukrzycą i pokazać jej kto tu rządzi!!
Hipcia - 13-05-2006, 22:41

gosiammm napisał/a:
a ja wciąż tęsknie za górami i się odwarzyć nie mogę, żeby jechać z tą moją cukrzycą i pokazać jej kto tu rządzi!!

Nie ma się co bać, mówię Ci to ja (i na pewno nie tylko ja), bo udało mi się wtedy wdrapać i nie było większych problemów (to raczej strach miał wielkie oczy), a cukry miałam raczej w normie i jaka to potem jest satysfakcja :) Jeśli wcześniej wszystko się zaplanuje to wszystkie szczyty można osiągnąć - no może nie wszystkie, trochę przesadziłam, więc musisz spróbować :)

fiołek napisał/a:
p.s. Tak po cichutku to marzyło mi się morze i mazury tego lata;)

A mi Bieszczady :)

gosiammm - 13-05-2006, 23:04

HipciaGlikcia napisał/a:
fiołek napisał/a:
p.s. Tak po cichutku to marzyło mi się morze i mazury tego lata;)

A mi Bieszczady :)


Nie musimy dojść do jakiegoś kompromisu!! Bo jak jeden pojedzie w Bieszczady, drugi na Mazury a trzeci nad morze to się raczej nie spotkamy :-D A spotkać się trzeba- KONIECZNIE!!!

Anonymous - 14-05-2006, 02:57

na mazurach są ptaki i ptasia grypa ;) + darmowe mini wampiry ssące krew na okrągło.. odpada ;-)

góry to dobry pomysł, w górach można przekraczać granice..

wandar - 14-05-2006, 12:02

zdecydowanie góry, mnóstwo wrażeń i piekne okolice:)


jest za powtórzeniem wyjazdu

pozdrawiam

Anonymous - 14-05-2006, 13:00

Mazury i/lub gory morzu stanowczo mowimy NIE bo tam jest nudno i nie ma co ze soba zrobic no chyba ze ktos chce na materacu do Szwecji plynac bo mnie jakos ciagle wpierniczanie ryb z frytkami nie bawi a jak bede mial ochote sie bezsensownie smarzyc to poloze sie na grillu bedzie to samo tylko blizej :) ) No ale nie ogladajcie sie na mnie przeciez nie musze byc na kazdym spotkaniu co nie ??
matimartyna - 14-05-2006, 22:44

Wolfika ciągnie do górrrrrrrrrrrrrrrrr. Pozdrawiam wszystkich słodziutkich, Ania.
Anonymous - 15-05-2006, 17:48

matimartyna napisał/a:
Wolfika ciągnie do górrrrrrrrrrrrrrrrr.


Dobrze ze nie do lasuuuuuuuuuuuuuuuu :) ))

fiołek - 15-05-2006, 21:25

gosiammm napisał/a:
Ja się pisze oczywiście na wyjazd i to jak najszybciej!!! Wakacje się zbliżają trzeba planować!!! W góry, nad morze lub mazury mi tam obojętnie:-)
HipciaGlikcia napisał/a:
Ja, ja, ja!!!!!!!!!!! Jadę z Wami
Może się znajdzie miejsce ;-) wynajmiemy cały autobus szwagropol dla nas;)
A dokąd? Gdziekolwiek! Ja tam mogę nawet spać pod namiotem, kąpać się w strumyku i zajadać liście z drzew (ktoś mi kiedyś powiedział, że mam coś z koali...:>;))

Anonymous - 17-05-2006, 00:24

w górach można przekroczyć granice.. ze Słowacją i kupić porządną czekoladę, o złotym bażańcie nie wspominając ;)
wolfik napisał/a:
Dobrze ze nie do lasuuuuuuuuuuuuuuuu :) ))

ja w górach w lesie spotkałem się z dużą paczką chipsów, były też tam plastikowe i szklane butelki ale nie zbierałem;) mam za to 3 kilo kamieni z nad rzeki Białki.. i to tyle bajki o lesie;]

pzdr, Piotrek

piotrekk - 17-05-2006, 11:35

moon_light:) napisał/a:
mam za to 3 kilo kamieni z nad rzeki Białki

Miło wspominam tą rzeczkę. Byłem w Bukowinie bodajże w '96 i raz sobie chciałem przejść z jednego brzegu rzeki na drugi po kamieniach. No i się nie udało :) Na szczęście było płytko :P

Anonymous - 20-08-2006, 08:15

piotrekk napisał/a:
No i się nie udało :) Na szczęście było płytko :P

Pewnie miałeś kapok na sobie jak przechodziłeś po tych kamieniach 8-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group