To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.mojacukrzyca.org
Forum portalu mojacukrzyca.org

Ogólnie o cukrzycy - Czy lekarz rodzinny może nas zmusić do diabetologa!

fatima - 16-07-2010, 19:17
Temat postu: Czy lekarz rodzinny może nas zmusić do diabetologa!
Jak w temacie,czy chodzenie do diabetologa to nasza prywatna sprawa?czy np.lekarz rodzinny może odmówić wypisania recepty,jeśli nie chodzimy do diabetologa?
matimartyna - 16-07-2010, 20:01

fatima napisał/a:
może odmówić wypisania recepty,jeśli nie chodzimy do diabetologa?

Wg mnie możesz mieć i to duży problem, bo dostajesz skierowanie do diabetologa (na początku choroby), po jakimś czasie diabetolog pisze Ci taką informację dla lekarza rodzinnego, o tym jakie leki ma Ci zapisywać. No to chyba sprawa jest jasne, że jak nie ma tej informacji to masz problem. Lekarz rodzinny nie musi się znać na Twojej chorobie i ma prawo do wątpliwości w przypadku takiego jak twoje zachowanie. Dalej brak leczenia u specjalisty utrudnia, a nawet uniemożliwia otrzymywanie zasiłków, renty itp. Wg mnie sama sobie utrudniasz życie. :)

dino1 - 16-07-2010, 20:19

Dokładnie tak, formalnie rzecz biorąc bez tej kartki od diabetologa może odmówić
Nikodem545 - 16-07-2010, 20:21

Dokładnie to nie . widziałem przypadek gdzie koleś sam kupił pompę i sam sobie obliczał bazę itp.
fatima - 16-07-2010, 20:23

Gdy dowiedziałam się o chorobie,to chodziłam wtedy do innego lekarza rodzinnego.Gdy przepisałam się do obecnego,to chodziłam jeszcze do lekarza diabetologa,więc wszystko co rodzinny wymagał dostarczyłam.Jednak od kilku miesięcy nie chodzę do poradni cukrzycowej,bo najnormalniej w świecie,nie odpowiada mi ten lekarz!Jako,że wyboru u nas żadnego,pozostaje mi iść do prywatnego,który na nfz nie przyjmuje.Ostatnio lekarz rodzinny cały czas się mnie wypytuje,kiedy mam wizytę u diabetologa,tylko ja mówię,że do niego więcej nie pójdę itd...A o tym drugim lekarzu,co przyjmuje prywatnie,dowiedziałam się ostatnio.Tak czy siak,wybieram się do niego,bo wiadomo,że diabetologa mieć dobra rzecz :-D
ayumi - 17-07-2010, 09:52

Mojemu rodzinnemu nie trzeba było kartki. Trafiłam na takiego, co sam kiedyś był diabetologiem ;-) Ale różnie to bywa
matimartyna - 17-07-2010, 10:38

ayumi napisał/a:
Mojemu rodzinnemu nie trzeba było kartki.

Obecnie jest inaczej, od pewnego czasu ta "kartka" musi być dostarczona do lekarza rodzinnego. :)

ayumi - 17-07-2010, 10:40

Dziwne, że wciąż rodzinny tego ode mnie nie wymaga ;-)
matimartyna - 17-07-2010, 10:40

ayumi napisał/a:
Dziwne, że wciąż rodzinny tego ode mnie nie wymaga

Spoko upomni się :)

ayumi - 17-07-2010, 10:44

To wtedy doniosę, narazie mu nie trzeba :-D
mc67 - 17-07-2010, 11:42

Mój rodzinny na razie zrobił sobie ksero książeczki cukrzyka :-D ... i kazał donieść "kartkę" od diabetologa :-]
ayumi - 17-07-2010, 11:45

Ksero dokumentów też mam
zielona75 - 18-07-2010, 14:13

U rodzinnego na razie tylko jedna zmiana. Gdy proszę o receptę na paski, pielęgniarka pyta mnie o poziom cukru, wpisuje do karty.
kaami - 18-07-2010, 15:02

moja p. diabetolog przed końcem roku 2009 sama wystawiła mi takie zaświadczenie / informacje o chorobie i musiałam je dostarczyć lekarzowi rodzinnemu. tak wiec żadnych problemów w tym temacie nie mam.
zielona75 - 18-07-2010, 15:57

Na karcie mojej córki (u rodzinnego) wpisano dużymi literami na czerwono "E11 cukrzyca insulinozależna". W końcu zwróciłam uwagę pielęgniarce, żeby to poprawić na E10. Najpierw spojrzała do mądrej książki, później przyznała mi rację i poprawiła ;)
ayumi - 18-07-2010, 16:13

Mam też na karcie napisane E10 i nigdy nie wiedziałam co to znaczy ;-)
zielona75 - 18-07-2010, 16:25

ayumi napisał/a:
E10 i nigdy nie wiedziałam co to znaczy

E10 cukrzyca insulinozależna typ I

ayumi - 18-07-2010, 16:26

Dzięki, już zapamiętam ;-)
al - 18-07-2010, 18:15

matimartyna napisał/a:
Obecnie jest inaczej, od pewnego czasu ta "kartka" musi być dostarczona do lekarza rodzinnego.
Ja nigdy czegoś takiego od żadnego diabetologa nie musiałam brać. A od czasu wprowadzenia tego "obowiązku" przewinęłam się już przez dwie przychodnie "rodzinne". Lekarze wierzą mi na słowo :-P
kaami - 18-07-2010, 19:31

al napisał/a:
Lekarze wierzą mi na słowo :-P
bo czy te oczy mogą kłamać ;)
SalonRecreativo - 19-07-2010, 00:09

kaami napisał/a:
bo czy te oczy mogą kłamać ;)

Mogą. :P

Ja u diabetologa byłem ostatnio w marcu, ale to tylko z ciekawości, że sprawdzić jakoś usług w Medicover. :P To była pierwsza wizyta po jakimś półtora roku, a wcześniej chodziłem do bardzo fajnego lekarza w Szpitalu Bielańskim. Ale mimo, że jest najlepszym diabetologiem z tych blisko dziesięciu, jakich miałem "przyjemność" poznać, to nie chodzę, bo po co? W czym diabetolog mi pomoże? Przecież to moja cukrzyca, nie jego.
Receptę wypisze internista, badania także zleci, a wynik hemoglobiny potrafię sam zinterpretować.
Moja lekarz rodzinny jest gdzieś tam w rodzinnym mieście, dawno jej nie widziałem, nigdy żadnej kartki od żadnego diabetologa nie donosiłem. Teraz uczęszczam do przychodni w Warszawie, mówię interniście co chcę i dostaję receptę. Nikt nie prosił o żadne usprawiedliwienia.
Nie wiem nawet, czy takie zaświadczenia miałyby sens. Np. od prawie pięciu lat mam przewlekłą chorobę jelit, muszę stale przyjmować tabletki, a nie ma lekarza prowadzącego. Kto w takiej sytuacji miałby niby wystawiać jakieś zaświadczenia?

pawelarc - 19-07-2010, 09:00

al napisał/a:
... Lekarze wierzą mi na słowo :-P

siła intelektu plus łagodna perswazja ...!
pzdr
pawelarc

ayumi - 19-07-2010, 18:05

SalonRecreativo napisał/a:
wynik hemoglobiny potrafię sam zinterpretować.




serio? jak? :-]

al - 19-07-2010, 20:48

ayumi napisał/a:
serio? jak? :-]
Bierze kartkę z wynikiem, patrzy na cyferki, drapie się chwilę po głowie i stwierdza: "ok, może być, dwunastka to moja ulubiona liczba" :P
ayumi - 19-07-2010, 20:52

He, he, ale serio to chciałabym umieć np. po średniej cukrów sama wyczytać hemoglobinkę :-] Ale cudów nie ma
zielona75 - 19-07-2010, 20:59

ayumi napisał/a:
po średniej cukrów sama wyczytać hemoglobinkę

Raczej odwrotnie. Po hemoglobinie wyczytać średnie cukry ;)

ayumi - 19-07-2010, 21:07

Tak to każdy się zorientuje :)
pawelarc - 19-07-2010, 21:17

ayumi napisał/a:
He, he, ...po średniej cukrów sama wyczytać hemoglobinkę ...

a skąd tę średnią weźmiesz?
(z góry odrzucam odpowiedź - z glukometru... )
pzdr
pawelarc

joanna24 - 19-07-2010, 21:51

kaami napisał/a:
moja p. diabetolog przed końcem roku 2009 sama wystawiła mi takie zaświadczenie / informacje o chorobie i musiałam je dostarczyć lekarzowi rodzinnemu. tak wiec żadnych problemów w tym temacie nie mam.

moja lekarka tak samo zrobiła :-]

ayumi - 19-07-2010, 21:58

pawelarc napisał/a:
a skąd tę średnią weźmiesz?
(z góry odrzucam odpowiedź - z glukometru... )


Właśnie to chciałam powiedzieć :-D

SalonRecreativo - 19-07-2010, 22:26

ayumi napisał/a:
serio? jak? :-]

Bardzo prosto - jak jest w normie, to jest dobrze, a jak poza nią, to źle. :)

ayumi - 19-07-2010, 22:50

:-D Dobre. Zacznę czarować i sobie wyczytam ;)
SalonRecreativo - 19-07-2010, 23:03

Ale czemu chcesz czarować? Wystarczy iść na badanie. :)
ayumi - 19-07-2010, 23:10

Badań zawsze się boję. Tylko żartuję...
ziommex - 28-07-2010, 00:22

ja zawsze jak chodziłem do lekarza po receptę to nie było problemów raz przyszedłem do innej lekarki bo tamtej nie było i mówię żeby wypisała szybko bo muszę kogoś z lotniska niedługo odebrać a ta mi kazała szwendać się po przychodni żeby mi poziom cukru zmierzyli nie wiadomo po co później do niej wróciłem ona zadzwoniła tam zapytała się ile było i drukowała mi recepty kilka razy się oczywiście pomyliła i od nowa .. ; / chyba specjalnie to robiła w każdym razie na koniec dała mi skierowanie do diabetologa i opieprzyła że od pół roku nie byłem ... albo jak przychodzę do recepcji żeby zostawić kartkę na receptę to mi zawsze mówią że na następny dzień będzie to się przyzwyczaiłem raz wpadłem i babka mówi że na piątek będzie a był poniedziałek a ja mówię to żeby inny lekarz wypisał a ona że lekarze nie mają czasu to ja an to ale to jest insulina i jest bardzo potrzebna a ona takim przejętym głosem do mnie insuulinaa? ( w tym momencie pomyślałem że coś szybciej załatwi) noo a ona dodała że takie coś się szybciej załatwia ... i wtedy następnego dnia się zarejestrowałem do jednego z tych lekarzy co to czasu nie mają i mi z miejsca wypisał .. zatłukł bym z miłą chęcią te pruchwy z recepcji :-P
EwMa - 28-07-2010, 12:15

Co do owej tajemniczej "kartki" od specjalisty...
Teoretycznie chyba coś takiego funkcjonuje. Wyczytałam o tym gdzieś jakiś czas temu. Poza tym jak okulistka przepisała mi jakieś krople to od razu właśnie ową kartkę dla lekarza pierwszego kontaktu wystawiła: "żeby on już pani te krople przepisywał co miesiąc"...
Przy czym jeszcze za czasów jak chodziłam do diabetologa i nawet się kobita mną przejmowała i mnie leczyła to pierwszego kontaktu wypisywał mi wszystko na słowo. Ot, mówiłam, że pani doktor uważa, że coś tam mam za wysokie i trzeba z tym walczyć. Biorę to i owo i właśnie mi się kończy. Wypisywał totalnie w ciemno.
No... jakiś psycho pewnie by nie wypisał, nie? Ale nadciśnieniowe i nasercowe oraz insulinę bez problemów.
Pamiętam tylko jak eksperymentowałam z glukometrami. Kiedyś w ciągu roku zaliczyłam z pięć czy sześć. I za każdym razem inne paski. Wtedy się spytał: "co tak często pani ten glukometr zmieniają?" :D :D :D

agusia29 - 28-07-2010, 12:56

u mnie o kartki do rodzinnego dba diabetolog. Tylko jak mi dała pierwszą kartkę to ja ją po pół roku zaniosłam. A że był już kolejny rok kalendarzowy to dostałam kolejną od diabetologa.
Na mój komentarz, że niedawno zaniosłam kartkę. Diabetolog powiedziała, że tak co roku.
Śmiałam się, że może ten kto to wymyślił liczył, że wyzdrowieję. :-D

bo jak w ciągu roku mi się insulina czy paski zmienią to i tak rodzinny mi je na "słowo honoru" przepisze.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group